Rezygnacja szefa kancelarii Prezydenta Ukrainy. Andrij Jermak ustąpił ze stanowiska w związku z aferą korupcyjną

W piątek, 28 listopada 2025 roku, ukraińska scena polityczna została wstrząśnięta nieoczekiwaną wiadomością. Andrij Jermak, szef Kancelarii Prezydenta Ukrainy i jedna z najbliższych osób Wołodymyra Zełenskiego, złożył rezygnację. Decyzja ta nastąpiła tuż po przeszukaniach przeprowadzonych przez agencje antykorupcyjne w jego domu i biurze. To wydarzenie rodzi pytania o stabilność ukraińskiego rządu w czasie trwającej wojny i walki z korupcją.

Kim jest Andrij Jermak? Kluczowa postać w ukraińskiej polityce

Andrij Jermak, urodzony w 1971 roku w Kijowie, to doświadczony prawnik i producent filmowy, który wszedł do polityki u boku Wołodymyra Zełenskiego. Od 2020 roku pełnił funkcję szefa Kancelarii Prezydenta, stając się de facto „prawą ręką” Zełenskiego. Jermak był odpowiedzialny za negocjacje międzynarodowe, w tym te dotyczące konfliktu z Rosją, oraz za koordynację działań rządu. Jego rola była kluczowa w kształtowaniu polityki zagranicznej Ukrainy, co czyniło go jedną z najbardziej wpływowych osób w kraju. Pod jego kierownictwem Ukraina prowadziła intensywne rozmowy z partnerami zachodnimi, w tym z Polską, Stanami Zjednoczonymi i Unią Europejską.

Jermak często był nazywany „szarym kardynałem” ukraińskiej polityki – osobą, która działa za kulisami, ale ma ogromny wpływ na decyzje. Jego rezygnacja to nie tylko strata dla Zełenskiego, ale potencjalny sygnał zmian w strukturze władzy w Kijowie.

Co się stało? Szczegóły afery korupcyjnej

Według doniesień, w piątek rano agencje antykorupcyjne – Narodowe Biuro Antykorupcyjne (NABU) i Specjalna Prokuratura Antykorupcyjna (SAP) – przeprowadziły rewizje w domu Jermaka oraz w jego biurze. Sam Jermak potwierdził te działania, stwierdzając, że śledczy mają pełny dostęp do wszystkich pomieszczeń. Prezydent Zełenski szybko zareagował, przyjmując rezygnację i wyrażając wdzięczność za dotychczasową pracę Jermaka. W oświadczeniu Zełenski podkreślił: „Jestem wdzięczny Andrijowi za to, że zawsze przedstawiał ukraińskie stanowisko w negocjacjach”.

Afera korupcyjna, która wstrząsnęła Ukrainą, dotyczy podejrzeń o nadużycia finansowe i możliwe łapówki. Szczegóły dochodzenia nie są jeszcze w pełni znane, ale media spekulują, że może to być związane z kontraktami rządowymi lub negocjacjami międzynarodowymi. To nie pierwsza taka sprawa na Ukrainie – w ostatnich miesiącach kilka wysokich urzędników straciło stanowiska z podobnych powodów. Rezygnacja Jermaka nastąpiła zaledwie kilka godzin po przeszukaniach, co sugeruje, że decyzja była podyktowana presją śledztwa.

Reakcje w mediach społecznościowych i polityce

Wiadomość o rezygnacji Jermaka błyskawicznie obiegła media społecznościowe. Na platformie X (dawniej Twitter) post użytkownika Łukasza Boka, informujący o zdarzeniu, zebrał tysiące wyświetleń i setki reakcji. Użytkownicy komentowali sprawę z mieszanymi uczuciami – od zaskoczenia po ironiczne uwagi o korupcji na Ukrainie. Jeden z komentarzy brzmiał: „No i fajnie, zaraz dostaną kolejne 100mln to rozpierdolenia”, odnosząc się do pomocy międzynarodowej. Inni podkreślali, że to dowód na działanie instytucji antykorupcyjnych: „Swoją drogą to pokazuje, że ta instytucja do tropienia korupcji na Ukrainie działa i ma się całkiem dobrze”.

W kręgach politycznych reakcje są podzielone. Eksperci twierdzą, że Zełenski nie zwolni Jermaka na stałe, a rezygnacja to tymczasowy krok, by uniknąć plotek. Opozycja w Ukrainie domaga się pełnej transparentności, a międzynarodowi obserwatorzy, w tym z Polski, podkreślają znaczenie walki z korupcją dla dalszej pomocy UE i NATO.

Konsekwencje dla Ukrainy i regionu

Rezygnacja Jermaka może mieć daleko idące skutki. W czasie wojny z Rosją Ukraina potrzebuje stabilnego przywództwa, a utrata kluczowego doradcy Zełenskiego osłabia pozycję negocjacyjną Kijowa. To także test dla ukraińskich instytucji antykorupcyjnych, które od lat są pod lupą Zachodu. Jeśli dochodzenie wykaże winę, może to wpłynąć na wizerunek Ukrainy jako kraju reformującego się w kierunku demokracji.

Dla Polski, jako bliskiego sojusznika, sprawa jest istotna. Polskie media szeroko komentują wydarzenia, podkreślając potrzebę wstrzymania finansowania, jeśli korupcja okaże się powszechna. Eksperci ostrzegają, że to może być początek większych zmian w ukraińskim rządzie.

Podsumowanie: Czas na zmiany?

Afera z udziałem Andrija Jermaka to przypomnienie, że nawet w czasie kryzysu walka z korupcją nie może być zaniedbana. Czy to koniec ery Jermaka w polityce, czy tylko przerwa? Czas pokaże. Jedno jest pewne – Ukraina stoi przed nowymi wyzwaniami, a świat obserwuje z uwagą.

guest
0 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Przewijanie do góry