Polityka

Nawrocki ponawia wnioski o powołanie czterech osób do zarządu NBP

Prezydent Karol Nawrocki ponownie przekaże premierowi do kontrasygnaty wnioski o powołanie do zarządu NBP czterech osób: Ludwika Koteckiego, Przemysława Litwiniuka, Marcina Zarzeckiego i Marty Kightley. Zapowiedział to w piątek 16 października szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker.

Jak przekazał Szefernaker na konferencji prasowej (według PAP Biznes), prezydent ponownie skieruje do prezesa Rady Ministrów postanowienie z wnioskiem o kontrasygnatę. Mają w nim być „te same osoby, które były zgłoszone w drodze konsensu w lutym tego roku”. Kotecki, Litwiniuk i Zarzecki są obecnie członkami Rady Polityki Pieniężnej, a Marta Kightley była pierwszą wiceprezes NBP do marca 2026 roku.

Co się już wydarzyło

Lutowy wniosek prezydenta o powołanie tych samych osób nie uzyskał kontrasygnaty premiera, a bez niej powołanie nie ma mocy prawnej. Według PAP Biznes w maju Kancelaria Premiera zwróciła do Kancelarii Prezydenta cztery nominacje bez kontrasygnaty. Kightley i Kotecki mieliby objąć funkcje od dnia powołania, Litwiniuk od 5 listopada 2026 roku, a Zarzecki od 2 stycznia 2027 roku.

W poniedziałek NBP poinformował, że prezes banku ponownie wystąpił do prezydenta z wnioskami o powołanie członków zarządu. Bank podkreślił, że zrealizował w tej sprawie wszystkie możliwe działania wynikające z przepisów.

Dlaczego potrzebna jest kontrasygnata

Zgodnie z ustawą w skład zarządu NBP wchodzi prezes oraz od sześciu do ośmiu członków, w tym dwóch wiceprezesów. Kadencja trwa sześć lat, a ta sama osoba nie może pełnić funkcji dłużej niż dwie kolejne kadencje. Członków zarządu powołuje i odwołuje prezydent na wniosek prezesa NBP. Konstytucja wymaga jednak co do zasady kontrasygnaty premiera dla aktów urzędowych prezydenta. Wyjątki obejmują m.in. wniosek do Sejmu o powołanie prezesa NBP oraz powołanie członków RPP. Powołanie członków zarządu banku centralnego kontrasygnaty wymaga.

Presja czasu: 4 listopada

Zarząd NBP liczy obecnie sześć osób, czyli minimum przewidziane ustawą. Kadencja wiceprezesa Adama Lipińskiego upływa 4 listopada. Jeśli jego miejsce nie zostanie uzupełnione, liczba członków spadnie poniżej ustawowego progu. Pozostali członkowie to według PAP Biznes: Marta Gajęcka (kadencja do 1 stycznia 2027), Paweł Mucha (do 1 września 2028), Artur Soboń (do 6 grudnia 2029), Rafał Sura (do 28 lipca 2028) i Paweł Szałamacha (do 12 października 2028).

Kancelaria Prezydenta komentuje spór także na X. W piątek rano opublikowała wpis, w którym ostrzega, że po raz pierwszy od uchwalenia ustawy o NBP w 1997 roku oba organy wykonawcze banku, czyli zarząd i prezes, mogą jednocześnie utracić konstytucyjną niezależność. Wpis porównuje sytuację do Trybunału Konstytucyjnego. Jest to stanowisko strony prezydenckiej.

Do chwili publikacji nie znaliśmy stanowiska premiera Donalda Tuska ani Kancelarii Premiera wobec zapowiedzi ponowienia wniosków. Przy poprzedniej próbie kontrasygnaty nie udzielono.

Co to oznacza

Dla czytelnika w Polsce kluczowa jest data 4 listopada. Jeśli kontrasygnata nie zostanie udzielona, a wakat po Lipińskim pozostanie, zarząd NBP będzie miał mniej członków niż wymaga ustawa. Sprawa dotyczy funkcjonowania banku centralnego, który odpowiada m.in. za politykę pieniężną i stabilność systemu bankowego. Nie wynika z niej bezpośrednio zmiana stóp procentowych, bo o nich decyduje RPP. Spór zwiększa jednak niepewność wokół instytucji, a Kotecki, Litwiniuk i Zarzecki są jednocześnie członkami Rady.

Tomasz Kamiński

Tomasz Kamiński, redaktor serwisu DigitalNexus.pl. Zajmuje się tematyką show-biznesową i rozrywką. Ukończył dziennikarstwo i medioznawstwo na Uniwersytecie Warszawskim. W wolnym czasie gra w gry, jest fanatykiem Call of Duty. W temacie gier pisze od 2008 roku.

Komentarze

Bądź pierwszy — dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Komentarze moderujemy zgodnie z regulaminem.