Prokuratura w Kielcach nadal wyjaśnia okoliczności śmierci czteroosobowej rodziny z osiedla Pod Dalnią. Wstępne wyniki sekcji zwłok mają być znane w tym tygodniu, a o możliwych motywach pisze Radio Eska, powołując się na nieoficjalne ustalenia.
Co podała prokuratura
Do zdarzenia doszło we wtorek 13 października w bloku przy ul. Jagiełły. Jak podała TVP3 Kielce, kilkanaście minut po godz. 7 policjanci dostali zgłoszenie o ciele mężczyzny na zewnątrz budynku, przy balkonie jednego z mieszkań. W lokalu znaleziono zwłoki trzech kolejnych osób.
Według wstępnych ustaleń prokuratury byli to członkowie jednej rodziny: 55-letni mężczyzna, jego 52-letnia żona oraz synowie w wieku 18 i 16 lat. Postępowanie prowadzi Prokuratura Rejonowa Kielce-Zachód. O pierwszych godzinach sprawy pisaliśmy w tekście o tragedii w bloku na osiedlu Pod Dalnią.
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Kielcach Daniel Prokopowicz mówił, że bardzo wstępne ustalenia wskazują na tzw. samobójstwo rozszerzone, ale śledczy nie wykluczają innych wersji. Z jego informacji wynika też, że nikt z rodziny nie był karany, nie toczyły się wobec nich postępowania karne, a pod ich adresem nie odnotowywano wcześniej interwencji policji.
Sekcje i ślady
Sekcje zwłok wykonano w środę 14 października. Prokuratura zapowiadała początkowo, że wstępne wyniki mogą być znane już w czwartek, później poinformowała, że będą dopiero po kilku dniach. Prokurator nie ujawnia, jakie obrażenia mieli członkowie rodziny ani jakiego narzędzia mogło użyć sprawca.
Prokopowicz przekazał, że podczas oględzin miejsca zdarzenia i zwłok zabezpieczono ślady oraz przedmioty, które mogą mieć związek ze sprawą. Muszą je jednak zbadać biegli, aby ustalić, czy faktycznie mają znaczenie dla wyjaśnienia tego, co się stało.
Nieoficjalne ustalenia Radia Eska
Radio Eska podało w poniedziałek 20 października, że według jego nieoficjalnych ustaleń podłożem tragedii miały być problemy psychiczne, emocjonalne i finansowe ojca rodziny. Wcześniej rozgłośnia pisała, że sąsiedzi w poniedziałek około godz. 22 mieli słyszeć niepokojące odgłosy z mieszkania. Prokuratura tych informacji nie potwierdziła. Serwis WP, powołujący się na rozgłośnię, pisze też o braku śladów walki w mieszkaniu, ale i to pochodzi z nieoficjalnych źródeł.
Do chwili publikacji prokuratura nie przedstawiła ostatecznej wersji zdarzeń ani nie podała przyczyn zgonu poszczególnych osób. Ponieważ sprawca nie żyje, nie ma podejrzanego, któremu mogłyby zostać postawione zarzuty; śledztwo ma ustalić przebieg zdarzeń i wykluczyć udział osób trzecich.
Co to oznacza
Pełnych ustaleń o przyczynach i przebiegu zdarzenia należy się spodziewać po otrzymaniu wyników sekcji oraz opinii biegłych, które mogą potrwać dłużej niż wstępne komunikaty. Prokuratura nie ujawnia tożsamości rodziny, a my również nie podajemy danych osobowych.
Jeśli przeżywasz kryzys lub myślisz o odebraniu sobie życia, zadzwoń pod bezpłatny numer 116 123 lub 800 70 2222 (Centrum Wsparcia, całą dobę); w sytuacji zagrożenia życia — 112.





Komentarze