26-letni obywatel Litwy został zatrzymany w sobotę 10 października na terenie dawnego obozu Auschwitz, gdy pozował do zdjęcia z gestem hitlerowskiego pozdrowienia. Usłyszał zarzut propagowania nazizmu, przyznał się i dobrowolnie poddał karze grzywny.
Do zdarzenia doszło podczas zwiedzania miejsca pamięci w Oświęcimiu. Jak przekazała w poniedziałek PAP rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Oświęcimiu asp. szt. Małgorzata Jurecka, mężczyznę fotografowała żona. Gest zauważyli pracownicy Straży Muzealnej Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau, którzy go zatrzymali i wezwali policję (Radio Kraków, za PAP).
Jak przebiegała interwencja
Według komunikatu policji zgłoszenie od straży muzealnej wpłynęło w sobotę wieczorem. Funkcjonariusze pojechali do muzeum, gdzie przejęli 26-latka, i zawieźli go do komendy w Oświęcimiu. Policjanci z wydziału kryminalnego ustalili, że mężczyzna pozował do zdjęcia, wykonując gest pozdrowienia hitlerowskiego. O sprawie powiadomiono Prokuraturę Rejonową w Oświęcimiu (Kronika24, relacja z komunikatu policji).
Zarzut i kara
Na podstawie zebranych dowodów 26-latkowi przedstawiono zarzut propagowania nazizmu. „Przyznał się i dobrowolnie poddał karze”, powiedziała PAP rzeczniczka policji. Mężczyzna musi zapłacić 2 tys. zł grzywny.
Za propagowanie nazizmu kodeks karny przewiduje grzywnę, karę ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do trzech lat. Grzywna w tej sprawie jest więc jedną z najłagodniejszych możliwych kar.
Nie pierwszy taki przypadek
Regionalny portal Beskidzka24 przypomina, że niedawno głośno było o podobnym incydencie z udziałem obywatela Kolumbii, który także wykonał nazistowski gest na terenie byłego obozu. W tamtej sprawie, według tego portalu, zapadła decyzja o deportacji i pięcioletnim zakazie wjazdu do Polski. W przypadku Litwina nie podano informacji o takich konsekwencjach.
Co to oznacza
Dla odwiedzających muzeum sprawa jest przypomnieniem, że gesty i symbole nazistowskie na terenie byłego obozu, w którym Niemcy zamordowali ponad milion osób, mogą skończyć się zatrzymaniem i postępowaniem karnym, także w przypadku cudzoziemców. Policja podkreśla, że teren ten wymaga szacunku i powagi.





Komentarze