MSWiA i operatorzy sieci komórkowych mają w środę 14 października podpisać list intencyjny w sprawie budowy systemu Cell Broadcast. Jak podaje „Rzeczpospolita”, system ostrzegania ma ruszyć w 2027 roku, a większość kosztów poniesie państwo.
Cell Broadcast to dodatkowy system alarmowania ludności. Alert trafia z nadajników na masztach bezpośrednio na telefony w ich zasięgu, bez wysyłania SMS-ów do poszczególnych numerów. Jak opisuje „Rzeczpospolita”, w tekście z 14 października, MSWiA ogłosi porozumienie z sieciami komórkowymi w środę. Dokument ma mieć formę listu intencyjnego.
Kto zapłaci
Według „Rzeczpospolitej” koszty w przeważającej części poniesie państwo. Operatorzy od miesięcy przekonywali, że rozwiązanie służące ochronie obywateli powinno być finansowane ze środków publicznych. Szef MSWiA Marcin Kierwiński zapowiadał, że system ruszy w przyszłym roku. Operatorzy uważają ten harmonogram za napięty, więc wdrożenie może według nich kosztować więcej.
Dokładnej kwoty nie podano. Gazeta przytacza szacunki Bogusława Kułakowskiego, byłego szefa sieci Era (dziś T-Mobile), który mówił o 52–108 mln zł. Składają się na to m.in. rządowa platforma alertowa CAP Gateway (2–5 mln euro), oprogramowanie w sieci każdego z czterech operatorów (po 1,5–3 mln euro) oraz aktualizacja infrastruktury stacji bazowych (3–8 mln euro). To szacunki, a nie oficjalny budżet projektu. Łotwa, według gazety, podała, że jej system kosztował około 3 mln euro.
Od kiedy i z czego wynika
Wcześniej przedstawiciele MSWiA wskazywali wrzesień 2027 roku jako termin uruchomienia. Według Wirtualnej Polski nie jest to data bezwarunkowa. Wcześniej ministerstwo pisało o konieczności rozbudowy infrastruktury, zakupu licencji, rozwiązań technicznych i ustalenia modelu finansowania. Według doniesień system ma działać głównie w sieciach 4G i 5G.
Cell Broadcast ma uzupełnić obecne alerty SMS od Rządowego Centrum Bezpieczeństwa. Zapisano to w ustawie o ochronie ludności i obronie cywilnej. Według „Rzeczpospolitej” pomysł pojawił się już wcześniej, gdy MSWiA kierował Maciej Wąsik, ale nie został wtedy zrealizowany.
Co to oznacza
Alert RCB nadal działa jako SMS. Cell Broadcast nie zastąpi go od razu, bo jeszcze trzeba zbudować centralną platformę, dostosować sieci czterech operatorów i przeprowadzić testy. Według branży technologia pozwala dotrzeć do wszystkich telefonów w zasięgu stacji bazowej, także w trybie cichym, bez instalowania aplikacji i bez przeciążania sieci. Docelowo ostrzeżenie może więc dotrzeć szybciej i do osób, które nie dostały SMS-a.
Do chwili publikacji nie znamy treści listu intencyjnego, konkretnej daty startu ani łącznej kwoty, którą przeznaczy państwo. Szczegóły ma przedstawić MSWiA.





Komentarze