W świecie freak fightów, gdzie kontrowersje są na porządku dziennym, doszło do niecodziennego zdarzenia. Marianna Schreiber, znana aktywistka i zawodniczka Prime MMA, stała się ofiarą ataku gaśnicą prosto w twarz. Incydent miał miejsce za kulisami konferencji przed jej nadchodzącą walką. Nagrania z wydarzenia błyskawicznie obiegły sieć, budząc mieszane reakcje – od śmiechu po oburzenie. Ale czy to przypadek, czy może sprawiedliwość dziejowa? Przypomnijmy, że sama Schreiber niecały rok temu, w grudniu 2024 roku, użyła podobnej broni przeciwko aktywistom klimatycznym z grupy „Ostatnie Pokolenie”.
Do ataku doszło 4 stycznia 2026 roku, tuż przed panelem dyskusyjnym Prime MMA. Na filmikach widoczna jest Schreiber, która nagle zostaje oblana proszkiem z gaśnicy przez swoją rywalkę, znaną jako Lasuczita. Celebrytka, zaskoczona i oszołomiona, zaczęła kaszleć, co potwierdziła w swoim poście na X: „Zaatakowała mnie prosto w twarz gaśnicą. Ledwo żyję”. Atak miał miejsce w kuluarach, gdzie napięcie między zawodniczkami sięgało zenitu. Lasuczita, nie kryjąc agresji, odpaliła gaśnicę w kierunku twarzy Schreiber, co mogło mieć poważne konsekwencje zdrowotne – proszek gaśniczy jest toksyczny i może powodować podrażnienia dróg oddechowych czy oczu.
Schreiber, która ma na koncie rekord 5:2 w walkach freakowych, nie pozostała dłużna w mediach społecznościowych. W kolejnym wpisie wyraziła oburzenie: „To ja dostałam gaśnicą w twarz. Ale to na mnie jest hejt, za to, że to ktoś mnie zaatakował z premedytacją żebym się tego nawdychała. Fuck the logic”. Celebrytka podkreśliła, że atak był celowy i niebezpieczny, a ona sama ledwo uniknęła poważniejszych obrażeń. Federacja Prime MMA nie wydała jeszcze oficjalnego oświadczenia, ale fani spekulują, czy dojdzie do dyskwalifikacji Lasuczity lub zmian w karcie walk.
Tym, co czyni tę historię jeszcze bardziej intrygującą, jest ironia losu. Dokładnie w grudniu 2024 roku Marianna Schreiber wtargnęła do lokalu aktywistów „Ostatniego Pokolenia” – grupy ekologicznej protestującej przeciwko zmianom klimatycznym – i opryskała ich proszkiem z gaśnicy. Nagranie z tamtego zdarzenia szybko stało się viralem, a Schreiber broniła swojego działania jako formy protestu przeciwko „eko-terrorystom”. „Robota wykonana” – pisała wtedy w mediach, chwaląc się akcją jako sukcesem w walce z aktywistami blokującymi ulice. Incydent wywołał burzę – policja interweniowała, a aktywiści mówili o zagrożeniu zdrowia. Jedna z poszkodowanych komentowała: „W taki sposób nie traktuje się innych ludzi”.
Teraz role się odwróciły. Internauci nie szczędzą komentarzy: „Karma wróciła, znaczy się gaśnica” – pisze jeden z użytkowników X. Inni idą dalej: „Kto mieczem wojuje, od miecza ginie”. Ale nie brakuje też głosów współczucia: „To skrajnie niebezpieczne zachowanie, które mogło zakończyć się poważnymi konsekwencjami dla zdrowia”. Portal Remiza.pl podkreśla, że takie incydenty obniżają poziom dyskusji publicznej i promują patologię.
Schreiber, absolwentka pedagogiki i była żona polityka PiS, od lat budzi kontrowersje. Od programów telewizyjnych jak „Naga prawda” po służbę w Wojsku Polskim – jej kariera to mieszanka aktywizmu, sportu i show-biznesu. Walka w Prime MMA miała być kolejnym krokiem w jej przygodzie z freak fightami, gdzie już wcześniej mierzyła się z rywalkami, wygrywając przez TKO. Czy atak wpłynie na jej formę? Fani czekają na rozwój wydarzeń.



