Pamiętacie naszą wcześniejszy artykuł o Liamie i Luisie? No to trzymajcie się krzeseł, bo para z Kolumbii właśnie wrzuciła świeże informacje na temat ciąży.

Liam (@liams30_) opublikował wczoraj nowe nagranie na Instagramie. Widać go w lustrze, z widocznym już brzuszkiem, uśmiechniętego od ucha do ucha. Podpis? Prosty i bezpośredni:
„12 tydzień, ludzie, będzie chłopiec czy dziewczynka? Haha 😂”
W nagraniu Liam pokazuje, jak się czuje – mówi, że ma klasyczne objawy (nudności, wilczy apetyt), ale ogólnie wszystko gra. Żadnych komplikacji. Ciąża rozwija się prawidłowo, dziecko rośnie jak należy. Z 7. tygodnia wskoczyli już na 12. tydzień i para jest wniebowzięta.
Luisa (trans kobieta „shemale”) też nie pozostaje w tyle – lajkuje każdy komentarz i wrzuca serduszka. Para nadal podkreśla, że ciąża była totalną niespodzianką i że nie planowali tego tak szybko.
Przypomnijmy: to nadal ta sama historia – Liam (trans mężczyzna z macicą) nosi dziecko, a Luisa (która zostawiła dół nietknięty) jest biologicznym ojcem.
Biologia 1 : 0 ideologia.

A teraz konkrety o tym zjawisku (bo nadal o to chodzi): Takie naturalne ciąże w parach trans-mężczyzna + trans-kobieta (shemale) zdarzają się coraz częściej właśnie dlatego, że wiele osób świadomie rezygnuje z pełnej operacji „na dole”. Dzięki temu możliwa jest normalna koncepcja bez probówki.
W Kolumbii, Brazylii i USA to już nie jest rzadkość – a media dopiero zaczynają to zauważać. Jedni piszą „miłość wygrywa”, drudzy „to żart z natury”.
Dziecko będzie miało dwoje biologicznych rodziców, którzy oboje identyfikują się jako płeć przeciwna.
Witajcie w 2026 – poziom hard.


Para nadal prowadzi swoje konta na niebieskiej platformie i zapowiada, że będzie dokumentować całą ciążę. Czyli szykujcie się na kolejne update’y – brzuch będzie rósł, a internet będzie płonął.





Profil Luisy:





