Reprezentacja Polski kobiet pokonała we wtorek 13 października w Gdańsku Belgię po dogrywce 3:2, a w rzutach karnych 4:3, i awansowała do finału baraży o mistrzostwa świata 2027. O wyjazd do Brazylii Polki zagrają z Irlandią na przełomie listopada i grudnia.
Rewanż na Polsat Plus Arenie Gdańsk Polki rozpoczynały ze stratą jednej bramki, bo pierwszy mecz w Leuven przegrały 0:1. Po 90 minutach w Gdańsku wygrały 2:1, więc w dwumeczu był remis 2:2 i potrzebna była dogrywka. Według relacji Radia Gdańsk w dwumeczu padł wynik 3:3, a o awansie zdecydowały rzuty karne.
Przebieg meczu
Prowadzenie dała Polsce tuż przed przerwą kapitan Ewa Pajor, która skierowała piłkę do siatki po zamieszaniu w polu karnym po rzucie rożnym. Po przerwie, w 51. minucie, wyrównała debiutująca w kadrze Belgii Amy Littel, po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Tessy Wullaert.
W 63. minucie sędzia anulowała po analizie VAR gola Eweliny Kamczyk. Cztery minuty później prowadzenie przywróciła Paulina Tomasiak, która trafiła po indywidualnej akcji i strzale zza pola karnego.
W dogrywce Belgijki wyszły na prowadzenie w dwumeczu. Jarne Teulings strzeliła gola z rzutu wolnego, którego Polki nie upilnowały. W 116. minucie Kamczyk odebrała piłkę rywalce i podała do Pajor, a ta zdobyła bramkę na 3:2. Belgijki protestowały przeciwko tej bramce, ale według relacji stolicasportu.pl Pajor nie była na spalonym.
Rzuty karne
W konkursie jedenastek bohaterką została bramkarka Kinga Seweryn, która obroniła strzały Teulings i Luny Vanzeir. Pajor, która przed tygodniem w Leuven również nie wykorzystała karnego, tym razem zmarnowała jedenastkę w serii. Obroniła ją Lowiese Seynhaeve. Polki mimo tego wygrały 4:3. Według Radia Gdańsk celnie strzelały Paulina Dudek, Ewelina Kamczyk i Adriana Achcińska. Zwycięskiego karnego wykorzystała Natalia Padilla-Bidas. Dla Belgii trafiły Wullaert, Littel i Janice Cayman.
Jak pisze „Rzeczpospolita”, na trybunach była Marta Nawrocka. Pierwsza dama regularnie bywa na meczach reprezentacji kobiet.
Co dalej
Drużyna trenerki Niny Patalon zagra w finale baraży z Irlandią. Rywalizacja ma odbyć się na przełomie listopada i grudnia. Mundial w 2027 roku odbędzie się w Brazylii. Polska jeszcze na nim nie zagrała, więc ewentualny awans byłby historyczny. Wcześniej reprezentacja Polski kobiet zadebiutowała w wielkim turnieju, na mistrzostwach Europy.
Co to oznacza
Polki są o jeden dwumecz od pierwszego w historii awansu na mundial. Dokładne daty i miejsca spotkań z Irlandią nie zostały jeszcze podane w źródłach, z których korzystamy. Szczegóły terminarza ogłoszą PZPN i UEFA.





Komentarze