Premier Wielkiej Brytanii Andy Burnham oświadczył w poniedziałek 12 października w parlamencie, że planowany zamach przy bazie RAF Fairford był według rządu „wysoce prawdopodobnie” koordynowany w Iranie i „niemal na pewno” kierowany przez Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej. Teheran zaprzecza.
Jak relacjonuje France 24, powołując się na Reutersa, Burnham powiedział w Izbie Gmin, że potwierdza ocenę rządu: incydent był według niej „wysoce prawdopodobnie” koordynowany w Iranie i „niemal na pewno” kierowany przez Strażników Rewolucji (IRGC). Dodał: „nie będziemy tolerować tych zagrożeń na naszej ziemi”.
Zapowiedź sankcji
Według Arab News premier zapowiedział, że Wielka Brytania zacznie zwalczać wykorzystywanie przez Iran sieci przestępczych. Rząd ma użyć „pełnego zakresu uprawnień”, by uderzyć w te sieci i ich finansowanie. Burnham zapowiedział też kolejne sankcje, które mają ograniczyć możliwości Iranu i IRGC. Londyn wezwał irańskiego ambasadora na rozmowę w Foreign Office. Iran odrzuca jakikolwiek związek z incydentem, jak podaje France 24.
Co wiadomo o incydencie
Do zdarzenia doszło po północy 27 września w okolicy bazy w hrabstwie Gloucestershire. Policja zatrzymała wówczas pięciu mężczyzn pod zarzutem przygotowywania aktu terrorystycznego i przestępstw związanych z materiałami wybuchowymi. Według France 24 zwolniono ich bez zarzutów, za kaucją i na „rygorystycznych warunkach”. UPI pisze o siedmiu zatrzymanych; France 24 wspomina o pięciu oraz o dwóch kolejnych aresztowanych. Różnica wymaga wyjaśnienia. Nikomu nie postawiono zarzutów, a szczegółów rzekomego spisku ujawniono niewiele.
Amerykańscy urzędnicy mówili Reutersowi o podejrzeniu spisku z udziałem Iranu, którego celem miał być atak dronowy. Prezydent Donald Trump powiedział w ubiegłym tygodniu, że zagrożenie powiązane z Iranem skłoniło USA do wycofania bombowców z bazy. UPI podaje, że chodziło o 12 bombowców B-1, wycofanych około tydzień po incydencie.
Dlaczego Fairford
Baza w południowo-zachodniej Anglii jest używana przez amerykańskie lotnictwo. Z niej bombowce USA startowały do uderzeń na Iran w trwającej od marca wojnie, o czym pisał m.in. Al Jazeera. Wcześniej pisaliśmy o traktacie Polski z Wielką Brytanią, który dotyczy współpracy obronnej obu państw.
Co to oznacza
Na razie to ocena rządu, a nie wyrok sądu: osoby zatrzymane są podejrzanymi i nie usłyszały zarzutów. Konsekwencją są nowe sankcje wobec Iranu i IRGC oraz działania przeciw powiązanym z nim sieciom przestępczym w Wielkiej Brytanii; ich zakres i termin nie zostały podane. Dla czytelnika w Polsce sprawa ma znaczenie pośrednie: pokazuje, że konflikt z Iranem sięga infrastruktury wojskowej państw NATO w Europie, a brytyjskie władze mówią o zagrożeniu na własnym terytorium.





Komentarze