Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oświadczył w piątek 16 października w Brukseli, że europejskie zapasy pocisków PAC-2 i PAC-3 wystarczą, by Ukraina przetrwała zimę. Przywódcy UE dostali od niego listę minimalnych potrzeb, ale nie wiadomo jeszcze, ile sprzętu faktycznie trafi do Kijowa.
Zełenski mówił na briefingu po spotkaniach na szczycie Rady Europejskiej. Jak podaje Ukrinform, pytany o liczby odpowiedział, że nie wie jeszcze, w jakich ilościach poszczególne kraje pomogą. Dodał jednak, że według przedstawionych przez niego wyliczeń Europa ma pociski w liczbie, jakiej Ukraina potrzebuje na zimę.
„Jeden do jednego”, czyli minimum
Zełenski podkreślił, że zimowy pakiet wsparcia dotyczy przede wszystkim rakiet PAC-2 i PAC-3 do zwalczania pocisków balistycznych. Jak relacjonuje Ukrinform, prezydent zaznaczył, że nikt nie oczekuje użycia dwóch pocisków na jedną rosyjską rakietę balistyczną, jak zwykle się to robi. Kijów liczy „jeden do jednego”, czyli na najmniejsze możliwe zasoby. Według Washington Times Zełenski mówił, że to „absolutne minimum” do obrony infrastruktury krytycznej. Listę potrzeb mają mieć wszyscy przywódcy.
Wcześniej w piątek prezydent Ukrainy opisał też spotkanie z przewodniczącym Rady Europejskiej António Costą i szefową Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen.
Costa napisał, że obecność Zełenskiego w Brukseli jest sygnałem, iż wsparcie UE dla Ukrainy pozostaje tak silne jak dotąd.
Tło: według CNN skończyły się Patrioty
Wypowiedź padła po doniesieniach CNN z początku tygodnia, że Ukrainie praktycznie skończyły się amerykańskie pociski przechwytujące do Patriotów. Cytuje je Washington Times; nie potwierdziły ich oficjalnie ani Kijów, ani Waszyngton. Rosja od kilku nocy uderza w ukraińską infrastrukturę energetyczną, a wojna wchodzi w piątą zimę.
Zełenski we wtorek i środę rozmawiał w Brukseli m.in. z szefem NATO Markiem Rutte. Jak napisał na X, rozmowa dotyczyła ochrony przed rosyjskimi atakami, a Rutte wspomniał o „energetycznym zawieszeniu broni” i mechanizmie PURL, przez który sojusznicy finansują dostawy amerykańskiego sprzętu. W środę prezydent mówił też o nowym francuskim pakiecie lotniczym.
70 mld euro i własna obrona antybalistyczna
Według relacji France 24 Zełenski powiedział unijnym przywódcom, że wojna będzie kosztować w przyszłym roku 155 mld euro, a Ukraina potrzebuje od Europy co najmniej 70 mld euro więcej na obronę, uzbrojenie i odporność kraju.
Prezydent zapowiedział także pracę nad własnym systemem antybalistycznym, który ma być szybszy w produkcji i tańszy. Jak mówił, Ukraina podzieli się nim z europejskimi partnerami. Zełenski wskazał też na zależność od Starlinka przy zestrzeliwaniu rosyjskich dronów odrzutowych; według France 24 usługa nie została w pełni przywrócona po tygodniowych zakłóceniach.
Co to oznacza
Deklaracja nie jest jeszcze zobowiązaniem żadnego państwa: konkretne dostawy PAC-2 i PAC-3 muszą zostać uzgodnione bilateralnie, a liczby nie są publiczne. Dla Polski, sąsiadującej z Ukrainą i zaangażowanej w jej wsparcie, ważne będzie, czy rządy UE zdecydują się oddać część własnych zapasów, co dotyka też ich bezpieczeństwa. Do chwili publikacji nie podano, które kraje i ile pocisków przekażą.





Komentarze