Ta historia rozniosła się po całym kryptoświecie jak pożar. Na Reddicie pojawił się wpis, który w kilka miesięcy stał się legendą – pełen żalu, humoru i klasycznego bitcoinerowego FOMO.
Użytkownik o nicku u/Gullible-Tale9114 wyznał szczerze: „W 2013 roku dałem kobiecie 3 bitcoiny za seks i do dziś obsesyjnie sprawdzam adres jej portfela”.
Brzmi jak żart? Nie dla niego. I nie dla tysięcy osób, które pod postem przyznają się do dokładnie tego samego.
W 2013 roku trzy bitcoiny to była śmieszna kwota – raptem kilkaset dolarów. Dziś? Przy cenie Bitcoina w okolicach 67 000 dolarów te same trzy monety są warte ponad 200 tysięcy dolarów. Dwieście tysięcy. Za jedną noc.
Komentarze pod wątkiem to złoto:
- „Ja nadal codziennie odświeżam adres z 2011 roku, na który wysłałem 0,4 BTC na darknecie…”
- „To już nie obsesja, to rytuał. Modlitwa do blockchaina”
- „Ona pewnie dawno sprzedała i mieszka w willi z widokiem na ocean. A ty tu odświeżasz jak psychol”
- „Najsmutniejsza historia HODL w historii kryptowalut”
Wpis szybko wyszedł poza Reddit – zrobiły się z niego memy, filmiki na TikToku i nawet odcinki na YouTube, gdzie ludzie czytają go na głos z dramatyczną muzyką w tle.
To nie jest tylko śmieszna anegdota. To brutalne przypomnienie, jak bardzo zmieniła się wartość Bitcoina i jak bardzo zmieniła się nasza psychika. W 2013 roku mało kto wierzył, że ta „internetowa zabawka” będzie kiedyś warta fortunę. Dzisiaj tysiące ludzi nosi w sobie podobne historie: sprzedałem za tanio, zgubiłem klucze, wydałem na coś głupiego… albo właśnie – zapłaciłem za coś, czego nie da się już cofnąć.
Historia Gullible-Tale9114 pokazuje jedną prostą prawdę: czasem największy ból w krypto nie przychodzi od spadków na wykresie. Przychodzi od świadomości, że te trzy bitcoiny… mogły być twoje do dziś.
Źródło:
- Oryginalny wpis na Reddit (r/btc): https://www.reddit.com/r/btc/comments/1nnw8mq/i_gave_an_escort_3_bitcoin_in_2013_and_i_still/





