Jemeński wspinacz Al-Qa’qa’ bin Antar, znany na całym świecie jako „Spider-Man z Jemenu”, zginął podczas jednej ze swoich ekstremalnych wspinaczek. 30-latek spadł do krateru wygasłego wulkanu Haradhat Damt (zwanej też Hardah Dam) w prowincji Dhale na południu kraju. Mimo szybkich akcji ratunkowych jego ciało odnaleziono po kilku godzinach. Ta tragedia wstrząsnęła fanami, którzy śledzili jego odważne wyczyny w mediach społecznościowych.
Kim był „Spider-Man z Jemenu”?
Al-Qa’qa’ bin Antar (często nazywany Antar al-Absi lub Qaqaa Antar al-Absi) pochodził z Jemenu i szybko zdobył popularność dzięki nagraniom z wspinaczek. Wspinał się po stromych klifach, ścianach gór i krawędziach kraterów bez lin, uprzęży ani specjalistycznego sprzętu – często nawet boso.
Jego filmy viralowo obiegały TikToka, Instagrama i inne platformy. Pokazywał nie tylko akrobatyczne umiejętności, ale też zarabiał na życie, malując imiona turystów farbą na skałach. Dla wielu był symbolem odwagi i determinacji w kraju dotkniętym trudnościami.
Jak doszło do tragicznego wypadku?
Do zdarzenia doszło 12 czerwca 2026 roku. Antar próbował pokonać wewnętrzną ścianę krateru Haradhat Damt – popularnej atrakcji turystycznej z gorącym, siarkowym jeziorem na dnie. Krater ma około 120 metrów głębokości.
Podczas wspinaczki stracił przyczepność i spadł. Na nagraniach uchwyconych przez świadków widać dramatyczny moment utraty równowagi. Akcja ratunkowa była skomplikowana ze względu na stromy teren i gorącą wodę – ciało udało się wydobyć po kilku godzinach (niektórzy mówią o czterech godzinach intensywnej pracy).


