Polska pozostaje na Eurowizji 2026, pomimo międzynarodowego bojkotu

W dobie rosnącego napięcia geopolitycznego, Polska potwierdziła swój udział w Konkursie Piosenki Eurowizji 2026, który odbędzie się w Wiedniu. Decyzja Telewizji Polskiej (TVP) kontrastuje z postawą kilku innych krajów europejskich, które zdecydowały się na rezygnację z udziału w wydarzeniu. Powodem bojkotu jest kontrowersyjna obecność Izraela w konkursie, oskarżanego o ludobójstwo w Strefie Gazy. Konflikt izraelsko-palestyński, trwający od października 2023 roku, pochłonął według szacunków Organizacji Narodów Zjednoczonych ponad 70 tysięcy ofiar, w tym dziesiątki tysięcy cywilów, co wywołało falę protestów i wezwań do izolacji Izraela na arenie międzynarodowej.

Europejska Unia Nadawców (EBU), organizator Eurowizji, zdecydowała o dopuszczeniu Izraela do udziału w konkursie, mimo wcześniejszych dyskusji na temat ewentualnego wykluczenia. Ta decyzja spotkała się z ostrą krytyką ze strony części nadawców publicznych, którzy argumentują, że konkurs powinien promować wartości pokoju i równości, a nie normalizować działania państwa oskarżanego o zbrodnie wojenne. W 2024 roku, podczas edycji w Malmö, udział Izraela już budził kontrowersje – doszło do protestów, a izraelska reprezentantka Eden Golan musiała zmierzyć się z gwizdami publiczności. Teraz, w obliczu eskalacji konfliktu, bojkot stał się rzeczywistością dla kilku krajów.

Kraje, które zrezygnowały z udziału

Pięć krajów oficjalnie wycofało się z Eurowizji 2026, powołując się na sytuację w Gazie i obecność Izraela:

  • Islandia: Publiczny nadawca RÚV ogłosił bojkot 10 grudnia 2025 roku, dołączając do listy jako piąty kraj. Decyzja została podjęta po konsultacjach z artystami i opinią publiczną, w tym apelem słynnej piosenkarki Björk.
  • Irlandia: Nadawca RTÉ stwierdził, że udział w konkursie jest niezgodny z wartościami pokoju, a decyzja została jednogłośnie poparta przez zarząd.
  • Holandia: Avrotros, holenderski nadawca, uznał, że obecność Izraela nie da się pogodzić z misją publiczną nadawcy.
  • Hiszpania: RTVE nie weźmie udziału ani nie wyemituje konkursu, a minister kultury Ernest Urtasun oświadczył, że „nie można wybielać Izraela w obliczu ludobójstwa w Gazie”.
  • Słowenia: RTVSLO podkreśliła, że konkurs powinien szanować wartości humanitarne, a obecna sytuacja temu przeczy.

Te kraje nie tylko rezygnują z udziału, ale niektóre, jak Irlandia i Hiszpania, zapowiedziały również, że nie wyemitują transmisji konkursu.

Kraje rozważające rezygnację

Kilka innych państw lub ich przedstawicieli sygnalizuje możliwe dołączenie do bojkotu:

  • Portugalia: Artyści biorący udział w narodowym preselekcjach zapowiedzieli, że jeśli wygrają, nie pojadą na Eurowizję. RTP, portugalski nadawca, nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji, ale presja społeczna rośnie.
  • Serbia: Grupa pracowników nadawcy RTS zażądała bojkotu, argumentując, że EBU normalizuje ludobójstwo. Na razie nie ma oficjalnego stanowiska, ale dyskusja trwa.

Ponadto, w niektórych krajach, jak Belgia czy Norwegia, toczą się debaty publiczne, choć na razie nie zapadły decyzje o wycofaniu.

Kraje, które będą brały udział

Mimo kontrowersji, większość krajów potwierdziła swój udział w Eurowizji 2026. Według wstępnych informacji z EBU, w konkursie weźmie udział około 34-35 państw, w tym:

  • Polska: TVP potwierdziła udział 10 grudnia 2025 roku, co spotkało się z mieszanymi reakcjami w mediach społecznościowych – część internautów krytykuje decyzję, oskarżając o ignorowanie sytuacji w Gazie.
  • Niemcy: Nadawca SWR zapowiedział uczestnictwo, a wcześniej groził wycofaniem, jeśli Izrael zostanie wykluczony. Niemcy są jednym z największych dostawców broni dla Izraela.
  • Wielka Brytania: BBC potwierdziło, że wyemituje konkurs i weźmie w nim udział.
  • Francja: France Télévisions pozostaje w konkursie, podobnie jak inne „wielkie” kraje Eurowizji.
  • Izrael: KAN, izraelski nadawca, został dopuszczony przez EBU, co jest głównym powodem bojkotu.
  • Inne potwierdzone: Albania, Armenia, Australia, Austria (gospodarz), Azerbejdżan, Belgia, Bułgaria, Chorwacja, Cypr, Czechy, Dania, Estonia, Finlandia, Gruzja, Grecja, Włochy, Łotwa, Litwa, Luksemburg, Malta, Mołdawia, Czarnogóra, Norwegia, Rumunia, San Marino, Szwecja, Szwajcaria, Ukraina.

Warto dodać, że lista może się jeszcze zmienić – na przykład Islandia początkowo wspierała konkurs, ale ostatecznie dołączyła do bojkotu.

Eurowizja, od lat promowana jako apolityczne święto muzyki, coraz częściej staje się areną politycznych sporów. Przypomina to sytuacje z przeszłości, jak wykluczenie Rosji po inwazji na Ukrainę w 2022 roku. Krytycy bojkotu argumentują, że konkurs powinien łączyć, a nie dzielić, ale zwolennicy rezygnacji podkreślają, że milczenie wobec ludobójstwa byłoby hipokryzją. Dla Polski decyzja o udziale może oznaczać zarówno szansę na promocję kultury, jak i ryzyko międzynarodowej krytyki. Ostateczny kształt konkursu poznamy w najbliższych miesiącach, ale już teraz widać, że Eurowizja 2026 będzie jedną z najbardziej kontrowersyjnych edycji w historii.

guest
0 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Przewijanie do góry