Niespełna połowa Polaków (48 proc.) popiera przywrócenie obowiązkowej zasadniczej służby wojskowej — wynika z sondażu Opinia24 dla RMF FM. Najsilniej sprzeciwiają się osoby w wieku 18–24 lat: 53 proc. z nich jest przeciw.
Badanie Opinia24 zostało przeprowadzone w dniach 5–7 października na reprezentatywnej próbie 1001 mieszkańców Polski w wieku 18 lat i więcej. Zastosowano wywiady telefoniczne (CATI) i internetowe (CAWI). Wyniki opublikowało we wtorek rano RMF24.
Wyniki: 48 proc. za, 38 proc. przeciw
Według sondażu za przywróceniem obowiązkowej służby jest 48 proc. badanych. Przeciw, czyli za pozostawieniem w pełni zawodowej armii, opowiada się 38 proc., a 16 proc. nie ma zdania.
Wśród zwolenników poboru zdania są podzielone co do jego zakresu: 22 proc. badanych uważa, że powinien obejmować kobiety i mężczyzn, a 24 proc. — że wyłącznie mężczyzn.
Kto jest przeciw
Największy sprzeciw deklarują osoby w wieku 18–24 lat — 53 proc. z nich nie popiera powrotu poboru. Podobnie odpowiadają badani z wykształceniem średnim (44 proc.) i wyższym (45 proc.). Przeciwko jest też 47 proc. wyborców Koalicji Obywatelskiej.
Jak to wypada na tle lutego
To nie pierwszy sondaż Opinia24 dla RMF FM na ten temat. W badaniu z 2–4 lutego, jak podawała Interia, za poborem było 52 proc., a przeciw 30 proc. Wówczas najwięcej zwolenników miał elektorat PiS (73 proc.), a największy odsetek przeciwników odnotowano w grupie 25–29 lat (43 proc.). Różnica między badaniami (48 i 52 proc. „za”) mieści się w typowym marginesie błędu dla próby ok. tysiąca osób, ale nie wiadomo, czy pytanie i układ odpowiedzi były w obu sondażach identyczne, więc bezpośrednie porównanie wymaga ostrożności.
Kontekst: pobór zawieszony od 2009 roku
Ostatni pobór odbył się w 2008 roku, a w styczniu 2009 roku Sejm znowelizował ustawę, która formalnie go zawiesiła. Ostatnich poborowych zwolniono ze służby w sierpniu 2009 roku. Od tego czasu armia opiera się na żołnierzach zawodowych i ochotnikach. Zasadnicza służba trwała ostatecznie 11 miesięcy.
W lutym rzecznik rządu Adam Szłapka mówił w RMF FM, że „nie ma rozmowy” o przywróceniu poboru, a zwolennicy powrotu do niego pojawiają się głównie wśród wojskowych — wśród nich szef BBN Sławomir Cenckiewicz, który wzywał do odwieszenia służby. W październiku nie znaleźliśmy nowych oficjalnych zapowiedzi rządu w tej sprawie.
Co to oznacza
Na razie nic się nie zmienia: pobór pozostaje zawieszony, a żadna ustawa o jego przywróceniu nie jest procedowana. Młodzi mężczyźni i kobiety nadal podlegają jedynie kwalifikacji wojskowej, czyli procedurze administracyjnej i medycznej, która nie oznacza powołania do służby. Sondaż pokazuje natomiast, że ewentualna decyzja polityczna musiałaby się zmierzyć z oporem właśnie tych grup, których najbardziej by dotyczyła.





Komentarze