Polska

Barciany: quadem w stalową linę. Nie żyje 28-latek, z nim jechał 12-latek

28-letni kierowca quada zginął w czwartek 22 października wieczorem na prywatnej posesji w Barcianach (powiat kętrzyński). Jak podała policja, mężczyzna wjechał w stalową linę, a pasażer, 12-letni chłopiec, trafił do szpitala na badania.

Zgłoszenie o wypadku oficer dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Kętrzynie przyjął w czwartek około godz. 17.00. Według komunikatu policji warmińsko-mazurskiej na miejsce od razu wysłano służby ratunkowe. Ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy wynika, że 28-latek kierował quadem po prywatnej posesji i wjechał w stalową linę.

Co podała policja

Mężczyzna doznał poważnych obrażeń. Zespół Ratownictwa Medycznego udzielił mu pomocy na miejscu, a następnie przewiózł go do Szpitala Powiatowego w Kętrzynie. Mimo akcji ratunkowej życia 28-latka nie udało się uratować. Decyzją prokuratora ciało zabezpieczono do dalszych czynności procesowych.

Quadem podróżował także 12-letni pasażer. Według policji nie miał widocznych obrażeń, ale ratownicy przewieźli go do Szpitala Wojewódzkiego w Olsztynie na dalsze badania. Jak podaje WP, powołując się na prokuratora, stan chłopca jest dobry, a po rutynowych badaniach ma wrócić do domu.

Śledztwo prokuratury

Jak przekazał WP, powołując się na prokuratora Daniela Brodowskiego, śledztwo wszczęto w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci (art. 155 Kodeksu karnego). To wstępna kwalifikacja prawna. Prokurator pracował na miejscu do późnych godzin wieczornych. Na piątek zaplanowano kolejne czynności, w tym eksperyment procesowy. Sekcję zwłok wyznaczono na przyszły tydzień. Dopiero ona i opinie biegłych mają określić mechanizm obrażeń i przyczynę śmierci.

Policja podkreśla, że to wstępne ustalenia, a okoliczności wyjaśniają kętrzyńscy policjanci pod nadzorem prokuratora.

Czego nie wiadomo

Komunikat policji nie podaje, kim był kierowca, ani jak dokładnie była zabezpieczona lina. Media opisują, że przeszkoda miała być rozciągnięta mniej więcej pół metra nad ziemią, a droga oznaczona zakazem wjazdu. Tych szczegółów policyjny komunikat nie potwierdza. Rzeczniczka kętrzyńskiej policji Ewelina Piaścik mówiła według portalu tko.pl, że lina stanowiła element ogrodzenia i była oznaczona, a kierowca prawdopodobnie jej nie zauważył. Jedną z możliwych przyczyn mogły być gorsze warunki widoczności o zmierzchu. Ta wersja także czeka na potwierdzenie w śledztwie.

Według nieoficjalnych doniesień lokalnych mediów i „Super Expressu” zmarły był strażakiem Państwowej Straży Pożarnej w Kętrzynie. Służby nie potwierdziły tej informacji, a WP pisze też o pokrewieństwie obu jadących (wujek i siostrzeniec). Również ta informacja pochodzi z mediów, nie z komunikatu służb.

Co dalej

Nikomu nie przedstawiono zarzutów, a prokuratura prowadzi postępowanie w sprawie, czyli na razie nie wobec konkretnej osoby. Śledczy mają ustalić, kto odpowiadał za zabezpieczenie terenu i czy przeszkoda była oznakowana. Wyniki sekcji zwłok i opinie biegłych będą kluczowe dla kwalifikacji prawnej.

Dla osób korzystających z quadów na terenach prywatnych to przypomnienie: wjazd na cudzy teren po zmroku i przy ograniczonej widoczności niesie ryzyko, a właściciele posesji powinni oznaczać ogrodzenia i przeszkody w sposób widoczny również po zmroku.

Dorota Lune

Dorota Lune, redaktorka serwisu DigitalNexus.pl. Zajmuje się tematyką show-biznesową, bieżącymi informacjami jak i ciekawostkami ze świata. Ukończyła dziennikarstwo na UPJPII w Krakowie. Wcześniej pracowała w branży turystycznej. W wolnych chwilach lubi podróżować i czytać książki.