Polska

Elbląg: noworodek z dopalaczami we krwi. Prokuratura bada sprawę matki

Wojewódzki Szpital Zespolony w Elblągu zawiadomił organy ścigania po tym, jak u 33-letniej pacjentki i jej nowo narodzonego dziecka wykryto nowe substancje psychoaktywne. Prokuratura sprawdza, czy matka naraziła noworodka na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Informacje przekazała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Elblągu Ewa Ziębka, cytowana przez PAP i RMF24. Według niej o sprawie poinformowano sąd rodzinny, który zdecyduje o dalszych losach dziecka. Na razie noworodek przebywa w szpitalu.

Od porodu do zawiadomienia

Do porodu doszło 6 października w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Elblągu. Jak przekazano, stan kobiety mógł wskazywać na działanie środków odurzających, dlatego lekarze zlecili panel toksykologiczny. Testy wykazały obecność tzw. nowych substancji psychoaktywnych, potocznie dopalaczy, zarówno u pacjentki, jak i u dziecka.

Według TVN24 szpital powiadomił policję, a ta prokuraturę. Lokalny portal tko.pl podaje, że dochodzenie wszczęto 9 października pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Elblągu. Te szczegóły pochodzą z doniesień mediów, a nie z cytowanego komunikatu rzeczniczki.

Co zrobiła prokuratura

Śledczy przeszukali salę szpitalną, w której przebywała kobieta, oraz jej mieszkanie. Zabezpieczono dokumentację medyczną dotyczącą przebiegu ciąży. Według TVN24 do dalszych badań pobrano też próbki krwi matki i dziecka.

Prokuratura powołała biegłego. Ma on ustalić, czy matka naraziła dziecko na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, albo jakie negatywne skutki dla jego zdrowia już spowodowała. Rzeczniczka ujęła to tak:

„Powołany został w tej sprawie biegły, by ustalił, czy matka naraziła dziecko na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu”.

— prokurator Ewa Ziębka, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Elblągu, za PAP.

TVN24 podaje ponadto, że prokuratura wszczęła odrębne postępowanie w sprawie ewentualnego pozbawienia lub ograniczenia kobiecie władzy rodzicielskiej.

Co grozi i co dalej

Według TVN24 za narażenie dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu grozi kara od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności. Do tej pory nikomu nie przedstawiono zarzutów. Kobiecie przysługuje domniemanie niewinności, a o tym, czy zachowanie matki spełnia znamiona przestępstwa, zdecydują wyniki badań i opinia biegłego.

Co to oznacza

Na razie prowadzone są czynności dowodowe. Kolejny etap zależy od wyników analiz toksykologicznych i opinii biegłego medycyny. Osobna jest decyzja sądu rodzinnego o opiece nad noworodkiem, która może zapaść niezależnie od postępowania karnego. Dopalacze, czyli nowe substancje psychoaktywne, są w Polsce nielegalne do posiadania i wprowadzania do obrotu, a ich wpływ na płód i noworodka ocenia się indywidualnie – dlatego prokuratura czeka na opinię lekarza biegłego.

Dorota Lune

Dorota Lune, redaktorka serwisu DigitalNexus.pl. Zajmuje się tematyką show-biznesową, bieżącymi informacjami jak i ciekawostkami ze świata. Ukończyła dziennikarstwo na UPJPII w Krakowie. Wcześniej pracowała w branży turystycznej. W wolnych chwilach lubi podróżować i czytać książki.

Komentarze

Bądź pierwszy — dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Komentarze moderujemy zgodnie z regulaminem.