Nocny pościg ulicami Wrocławia. Auto rozbite o tramwaj, porwany mężczyzna z bagażnika nie przeżył​

Policyjny pościg ulicami Wrocławia zakończył się tragedią na skrzyżowaniu Hallera i Gajowickiej, gdzie uciekający samochód wjechał na czerwonym świetle w tramwaj linii 20, raniąc trzy osoby z auta i doprowadzając do śmierci 34-latka przewożonego w bagażniku. Według ustaleń mediów mężczyzna z bagażnika mógł być wcześniej pobity i porwany, co nadaje sprawie wyjątkowo brutalny i niepokojący charakter.​

Policyjny pościg we Wrocławiu – dramat na Haller

Policyjny pościg we Wrocławiu rozpoczął się, gdy patrol chciał zatrzymać kierowcę osobówki, a ten zamiast do kontroli – dodał gazu i zaczął uciekać ulicami miasta. Auto pędziło aleją Hallera, ignorując przepisy i sygnały, co doprowadziło do wjazdu na skrzyżowanie z ulicą Gajowicką na czerwonym świetle i zderzenia z tramwajem.

Według lokalnych serwisów był to poranny szczyt, a świadkowie mówili o „scenach jak z filmu akcji”, gdy pojazd osobowy wbijał się w skład MPK. W wyniku uderzenia samochód został poważnie zniszczony, a ruch w okolicy na długie godziny sparaliżowany.

Ofiary wypadku i mrożące krew w żyłach odkrycie

W samochodzie znajdowały się co najmniej trzy osoby, które odniosły obrażenia i trafiły do szpitala, a stan części z nich lekarze określali jako ciężki. Pasażerowie tramwaju mieli więcej szczęścia – według wstępnych informacji doznali głównie lżejszych urazów i potłuczeń, choć wielu z nich wymagało pomocy na miejscu.

Najbardziej wstrząsające okazało się jednak odkrycie 34-letniego mężczyzny w bagażniku rozbitego auta. Jak opisują ogólnopolskie media, miał on nosić ślady pobicia, mógł zostać wcześniej porwany, a mimo reanimacji zmarł później w szpitalu, co otworzyło zupełnie nowy wątek śledztwa.

Co wiemy o sprawcach i śledztwie

Śledczy badają, dlaczego kierowca zdecydował się na desperacką ucieczkę i z jakim przestępczym tłem może być związany. Policja i prokuratura sprawdzają m.in. wątki porwania, handlu narkotykami oraz potencjalnych porachunków, bo okoliczności przewożenia pobitego mężczyzny w bagażniku wskazują na brutalny konflikt kryminalny.

​Wszyscy mężczyźni zostali przetransportowani do szpitala. W pojeździe znajdowało się dwóch pasażerów, kierowca oraz trzeci mężczyzna, który był przewożony w bagażniku. Pokrzywdzony mężczyzna w wieku 34 lat po godzinie 6:00 rano zmarł w szpitalu

— przekazała podkom. Freus.

Na ten moment, to niestety wszystkie informacje, które możemy przekazać w tej sprawie

Zabezpieczono monitoring z okolicznych kamer, nagrania z tramwaju oraz ślady z wnętrza auta, które mają pomóc odtworzyć dokładny przebieg zdarzeń minuta po minucie. Eksperci kryminalistyki analizują także telefon i komunikatory podejrzanych, bo to często właśnie tam zapisuje się prawdziwy scenariusz takich zbrodni.

Paraliż komunikacji i chaos w mieście

Wypadek na jednym z głównych skrzyżowań Wrocławia niemal natychmiast odbił się na komunikacji miejskiej. Tramwaje linii 14 i 20 skierowano na objazdy przez Powstańców Śląskich i Grabiszyńską, a część autobusów, m.in. 127, 136 i 144, zmieniła trasy, tworząc komunikacyjny chaos w porannym szczycie.

Miasto uruchomiło zastępczą komunikację autobusową na odcinku Hallera – FAT – Hallera, by choć częściowo rozładować korki i ułatwić dojazd mieszkańcom. Dla wielu osób ten poranek był jednak symbolem bezradności wobec jednego brawurowego kierowcy, który zablokował kluczowy węzeł miasta.

guest
0 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Przewijanie do góry