W sieci krąży nagranie z udziałem Riley Reid, jednej z najbardziej znanych aktorek branży dla dorosłych. W wypowiedział powiedziała, że w tym środowisku to kobiety zarabiają więcej i są lepiej traktowane niż mężczyźni.
Co powiedziała?
– Kobiety są opłacane znacznie lepiej niż mężczyźni. Czuję też, że kobiety są traktowane lepiej niż mężczyźni – stwierdziła Reid.
Dodała, że początkujący aktorzy często dostają za scenę około 100 dolarów, a na starcie bywa, że pracują za darmo, by „udowodnić swoją wartość”.
Reid mówiła też o drugiej stronie tej pracy: o presji utrzymania sprawności fizycznej na planie, o lekach i w skrajnych przypadkach – o mężczyznach, którzy po wielu latach w branży decydują się na implanty, bo nie są już w stanie naturalnie funkcjonować przed kamerą. Przyznała, że zna co najmniej trzech takich aktorów z ponad 20-letnim stażem.
Riley Reid ujawnia mroczną rzeczywistość bycia aktorem męskim w branży dla dorosłych
„Kobiety zarabiają znacznie więcej niż mężczyźni, a do tego czuję, że kobiety są traktowane lepiej niż mężczyźni”
„przeciętny facet, który dopiero zaczyna, czasem dostaje 100 dolarów za scenę… czasem na początku nawet kręcą za darmo i muszą robić sceny w stylu 'udowodnij, na co cię stać’”
„kiedy bierzesz Viagrę, działa ona tylko wtedy, jeśli nadal jesteś pociągnięty do tej osoby… często podczas kręcenia treści nie uprawiasz seksu z ludźmi, z którymi naturalnie byś to zrobił”
„wyczerpałeś już wszystko, teraz musisz robić zastrzyki, jeśli chcesz utrzymać karierę… istnieją takie zastrzyki, które sprawią, że będziesz twardy niezależnie od wszystkiego. Możesz patrzeć na ten stojak na lampy i masz wzwód”
„Niektórzy faceci naprawdę muszą zrobić sobie wymianę… coś w rodzaju nadmuchiwanego wszczepu w środku. Znam trzech mężczyzn z branży, którzy kręcą od ponad 20 lat i teraz mają ten nadmuchiwany, bo nie są w stanie osiągnąć erekcji”
Dlaczego to wywołało dyskusję?
Wpis z cytatem i nagraniem szybko zyskał setki tysięcy wyświetleń. Internauci porównują tę sytuację z debatą o luce płacowej w „zwykłej” gospodarce, gdzie statystyki zwykle wskazują na wyższe średnie zarobki mężczyzn.
Tu kontekst jest inny: chodzi wyłącznie o przemysł pornograficzny, w którym model biznesowy od lat opiera się głównie na rozpoznawalności aktorek. To one przyciągają widzów, stąd wyższe stawki i większa siła negocjacyjna.
Riley Reid od lat otwarcie opowiada o realiach branży – zarówno o pieniądzach, jak i o kosztach zdrowotnych oraz psychicznych. Nagranie ponownie otworzyło dyskusję o tym, kto w tym biznesie naprawdę zarabia, a kto płaci najwyższą cenę.





