Brytyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych rozpoczęło pilną ewakuację swoich pracowników z Tel Awiwu do innych, uznanych za bezpieczniejsze rejonów Izraela. Decyzja dotyczy zarówno personelu ambasady, jak i pracowników konsularnych oraz rodzin dyplomatów.
Ruch ten jest bezpośrednią reakcją na gwałtownie rosnące napięcia wokół irańskiego programu nuklearnego. Po fiasku trzeciej rundy negocjacji w Genewie (26 lutego) i braku postępu w rozmowach technicznych zaplanowanych na przyszły tydzień w Wiedniu, Londyn ocenił ryzyko ataku na Izrael jako „bardzo wysokie”. W ostatnich godzinach pojawiły się również nieoficjalne doniesienia o podobnych krokach podejmowanych przez kilka innych krajów europejskich.
Decyzja Wielkiej Brytanii następuje zaledwie kilkanaście godzin po zaleceniu amerykańskiego Departamentu Stanu, by personel dyplomatyczny USA w Izraelu przygotował się do natychmiastowego wyjazdu. Eksperci wskazują, że weekend może być szczególnie niebezpieczny – w Tel Awiwie i Jerozolimie już wprowadzono dodatkowe środki bezpieczeństwa, a izraelskie siły zbrojne pozostają w stanie najwyższej gotowości.
Ewakuacja ma charakter częściowy i tymczasowy – część kluczowego personelu pozostanie w kraju, ale w zmienionych lokalizacjach. Brytyjskie MSZ podkreśliło, że krok ten ma wyłącznie charakter prewencyjny i nie oznacza zmiany polityki wobec Izraela.





