Jemeńscy Huti oświadczyli w sobotę 24 października, że przeprowadzili siedem ataków rakietowych i dronowych na cele w Arabii Saudyjskiej, w tym lotniska i obiekty Saudi Aramco. Koalicja pod wodzą Rijadu poinformowała o zestrzeleniu pocisków; nie wiadomo, czy któreś cele zostały trafione.
Według relacji Reutera rzecznik wojskowy Hutich Jahja Sari wymienił jako cele port lotniczy King Khalid w Rijadzie, port lotniczy King Fahd w Dammamie, lotnisko w Nadżranie oraz bazę lotniczą w Chamis Muszajt. Wśród obiektów energetycznych wskazał instalacje Aramco w Janbu, rafinerię w Rabigh, stacje pompowania ropy i rurociąg Wschód–Zachód. Jak podaje RT, powołując się na wpis Sariego na X, atak miał być odpowiedzią na saudyjską „agresję” na Jemen.
Co mówi Rijad
Koalicja, która walczy z Huti, przekazała według Reutera, że zestrzeliła dwa pociski, a ich szczątki spadły w regionach Mekki i Medyny. Huti zaprzeczyli, że atakowali te miasta, i oświadczyli, że ich operacje celują w saudyjskie instalacje naftowe i bazy wojskowe. Agencje podkreślają, że nie było jasne, czy ataki dosięgły celów, czy zostały przechwycone, a saudyjskie władze nie potwierdziły trafień.
W niedzielę 25 października CNBC napisała, że Arabia Saudyjska poinformowała o przechwyceniu kolejnych rakiet i dronów. Tego samego dnia port lotniczy King Khalid wznowił działalność: Terminal 1 obsługuje loty krajowe, Terminal 2 – międzynarodowe. Lotnisko zawieszono 10 października po uderzeniu.
Tło eskalacji
Huti twierdzą, że saudyjskie siły przeprowadziły w ciągu doby 100 nalotów, głównie na Sanę, a według mediów kontrolowanych przez rebeliantów zginęło 16 osób (AFP; liczby nie zweryfikowano niezależnie). Według RT konflikt zaostrzył się we wrześniu, gdy Huti zajęli porty Mocha i Dhubab oraz wyspę Perim w cieśninie Bab el-Mandeb. Reuters pisał, że walki rozgorzały na nowo na tle wojny z Iranem.
Atak na saudyjską infrastrukturę trwa od tygodni. Reuters i Al Jazeera informowały 22 października o dwóch zabitych po przechwyceniu drona zmierzającego na obiekt Aramco w polu naftowym Szajba oraz o ataku na lotnisko King Fahd. Wcześniej opisywaliśmy potwierdzony przez Rijad atak na budynek Aramco w Dhahran, gdy ropa Brent kosztowała ponad 106 dol. Według agencji Aramco poleciło potem ewakuację personelu z siedziby w Dhahran.
Huti ostrzegli też linie lotnicze przed korzystaniem z saudyjskiej przestrzeni powietrznej, z wyjątkiem rejonu Mekki i Medyny. Rp.pl pisze o zapowiedziach ataków na saudyjskie statki handlowe. Wcześniejsze działania Hutich wobec Izraela opisywaliśmy w tekście o izraelskich nalotach na cele w Jemenie.
Co to oznacza
Ataki na Janbu, Rabigh i rurociąg Wschód–Zachód dotyczą kluczowej trasy eksportu saudyjskiej ropy z wybrzeża Morza Czerwonego, dlatego rynek ropy reaguje na każdą informację o szkodach. Podróżni planujący loty przez Rijad lub Dammam powinni liczyć się z zakłóceniami i sprawdzać komunikaty przewoźników. Ewentualny wzrost cen ropy może z opóźnieniem odbić się na cenach paliw w Polsce. Do chwili publikacji Rijad nie przedstawił pełnego bilansu ataków ani nie potwierdził uszkodzeń instalacji Aramco.




