Ropa Brent w piątek 23 października podskoczyła do poziomu najwyższego od ponad pięciu miesięcy, ok. 114,5–114,7 dol. za baryłkę. Inwestorzy obawiają się, że USA wznowią ataki na Iran, a Teheran grozi odwetem na obiektach energetycznych i technologicznych w regionie Zatoki.
Jak podaje CNBC, kontrakty na Brenta o godz. 6:51 czasu nowojorskiego (12:51 w Polsce) były o 1,1 proc. wyżej i kosztowały 114,49 dol. za baryłkę. Amerykańska ropa WTI zdrożała o 1,6 proc., do 101,04 dol. „The Guardian” podaje, że Brent sięgnął 114,72 dol. Tydzień wcześniej, według Bloomberga, notowania oscylowały tuż poniżej 110 dol. i były to poziomy najwyższe od maja.
Skąd obawy rynku
Według Guardiana Teheran zagroził atakami odwetowymi na obiekty naftowe i technologiczne w Zatoce Perskiej. Susannah Streeter z Wealth Club, cytowana przez dziennik, wskazuje, że rośnie obawa o rozkaz uderzeń USA i Izraela na irańską infrastrukturę energetyczną po wyborach w USA 3 listopada.
W czwartek Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej, według irańskiej agencji Tasnim, poinformował o czterech statkach, które zostały trafione i zapaliły się w Zatoce Perskiej, oraz trzech kolejnych, które wpłynęły na miny w Cieśninie Ormuz. Szef irańskiej armii miał też zapewnić, że siły zbrojne są gotowe na wojnę asymetryczną. Waszyngton kwestionuje te doniesienia.
Stanowisko Białego Domu
Donald Trump na Truth Social oskarżył Iran o windowanie cen ropy przed amerykańskimi wyborami połówkowymi.
„Iran robi wszystko, by podbić cenę ropy przed wyborami połówkowymi w USA. Zmyślają nawet trafienia, miny i wszystko inne, bo przez Cieśninę Ormuz przepływa teraz więcej ropy niż przed początkiem konfliktu.” — Donald Trump na Truth Social, 22 października
Podobną tezę powtórzył Biały Dom.
Sekretarz energii USA Chris Wright mówił w Fox News, że przepływy odbudowały się do około 80 proc. poziomu sprzed wojny, choć dostawy produktów rafinowanych pozostają ograniczone (według Bloomberga).
Kontekst cenowy
Bloomberg podaje, że Brent zyskał w tym roku około 80 proc. Analityk Capital Economics Hamad Hussain ocenia, że ryzyko dla cen „wyraźnie leży po stronie wzrostów”. Kpler odnotował według agencji co najmniej 18 ataków na statki w ciągu dwóch tygodni.
Co to oznacza dla czytelnika w Polsce
Ropa wyceniana jest w dolarach, więc o cenach na stacjach decydują zarówno notowania, jak i kurs złotego. Droższa ropa zwykle przekłada się na hurtowe ceny diesla i benzyny z opóźnieniem liczonym w dniach. Kierowcy i firmy transportowe powinni liczyć się z presją na ceny paliw, a w dłuższym okresie także na inflację. Jeśli napięcie się utrzyma, wpłynie to na koszty transportu i ceny towarów.




