Prezydent USA Donald Trump oświadczył w poniedziałek 19 października, że jego zdaniem „nadszedł czas, by ktoś inny negocjował w imieniu Ukrainy” zamiast Wołodymyra Zełenskiego. Wypowiedź przytacza RMF24 za PAP.
Według przekazu RMF24/PAP Trump ocenił, że Zełenski „już dawno powinien był doprowadzić do zakończenia tej wojny”. Dodał, że gdyby ukraiński prezydent go posłuchał, wynegocjowałby znacznie lepsze porozumienie, a po jego stronie byłby „milion ludzi”, którzy nadal by żyli. Amerykański przywódca zapytał też, co udało się osiągnąć, i stwierdził, że niewiele, a zginął milion osób. Mówił również, że Amerykanie dali Ukrainie dużo, a nic nie dostali w zamian. Nie wskazał, kto miałby zastąpić Zełenskiego przy stole rozmów. Okoliczności wypowiedzi (wystąpienie, rozmowa z dziennikarzami) nie zostały w dostępnych relacjach sprecyzowane.
Wcześniejszy wpis Trumpa na Truth Social
Krytyka nie jest nowa. W niedzielę 18 października Trump opublikował na Truth Social długi wpis, w którym tłumaczył, dlaczego nie podpisuje dokumentu dotyczącego Rosji. Napisał w nim m.in.:
„Zełenski używa rosyjskich rafinerii diesla jako celu, wiedząc, że te ataki poważnie szkodzą światowym rynkom diesla, w tym amerykańskiemu.”
— Donald Trump na Truth Social, 18 października (oryginał)
Trump twierdził też, że Zełenski „nie chce zakończyć tej wojny” i mógł zawrzeć lepszą umowę dwa lata temu. Jednocześnie napisał, że negocjuje pokój między Rosją a Ukrainą i że „czyni się wielkie postępy”. Nie chce, jak podkreślił, robić niczego, co odsunęłoby Rosję od stołu rozmów.
Odpowiedź Zełenskiego i sprawa Patriotów
W niedzielę Zełenski powiedział Bloombergowi, że według niego administracja Trumpa podejmuje działania mające skłonić Ukrainę do kapitulacji. Zaproponował, by Ukraina przestała atakować rafinerie w Rosji, jeśli otrzyma więcej pocisków do systemów Patriot. Jak podaje RMF24, USA dostarczają obecnie Ukrainie 12 pocisków przechwytujących do Patriotów miesięcznie, czyli ok. jednej czwartej liczby z czasów administracji Joego Bidena. Pociski te są teraz sprzedawane, a nie przekazywane bezpłatnie w ramach pomocy.
Co to oznacza
Trump nie ogłosił formalnej zmiany negocjatora, a o składzie ukraińskiej delegacji decydują władze w Kijowie. Wypowiedź pokazuje jednak narastający spór Waszyngtonu z Kijowem o ataki na rosyjską infrastrukturę naftową i o dostawy uzbrojenia. Dla Polski, jako państwa graniczącego z Ukrainą i wspierającego ją militarnie, kluczowe będzie to, czy USA zmniejszą wsparcie i czy zmieni się kształt rozmów pokojowych. Do chwili publikacji nie znaliśmy oficjalnej reakcji Kijowa na poniedziałkową wypowiedź Trumpa. Wcześniejsze etapy rozmów opisywaliśmy w tekście o spotkaniu Trump–Zełenski bez przełomu.





Komentarze