Egzekucja Nidala Hasana, sprawcy masakry w Fort Hood z 2009 roku, ma się odbyć 3 grudnia przed plutonem egzekucyjnym armii USA. Plan jej transmisji na żywo wywołał sprzeciw polityków obu partii.
Decyzję o rodzaju kary ogłosił w poniedziałek 5 października rzecznik Pentagonu Sean Parnell. Według jego komunikatu na X sekretarz obrony Pete Hegseth zarekomendował, a prezydent Donald Trump zatwierdził śmierć przed plutonem egzekucyjnym armii dla Hasana, byłego majora i psychiatry. Termin i miejsce miał wyznaczyć sekretarz armii. Jak podaje CBS News, powołując się na wiadomość do rodzin ofiar, egzekucję wyznaczono na 3 grudnia w Fort Hood.
Termin i transmisja
Według Al-Dżaziry Hegseth poinformował w czwartek 8 października, że egzekucja odbędzie się 3 grudnia o godz. 13:00 czasu lokalnego, czyli o tej porze, o której w 2009 roku doszło do ataku. To godz. 20:00 w Polsce. Hegseth potwierdził też, że będzie ona transmitowana. Jak podał CBS News, uzasadnił to tym, że „ludzie muszą zrozumieć”, iż takie czyny mają poważne konsekwencje.
Według NPR byłaby to pierwsza publiczna egzekucja w USA od lat 30. XX wieku. W piątek 9 października Trump powiedział, że zatwierdził egzekucję „absolutnie”. Jak podaje NBC News, w sprawie transmisji stwierdził, że „podejmowana jest decyzja”. Dodał, że Hasan „zostanie zabity” przez pluton egzekucyjny. Do chwili publikacji nie znaleziono ostatecznej decyzji administracji w sprawie transmisji.
Krytyka także w obozie republikanów
Pomysł skrytykowali republikańscy senatorowie. Thom Tillis nazwał go „beyond disgusting” (poza wszelkim wyobrażeniem obrzydliwy) i napisał, że publiczne egzekucje to praktyka dyktatur, takich jak Iran i Afganistan. Lisa Murkowski ostrzegła, że transmisja dałaby skazanemu „męczeństwo, którego szuka”. Jak podał The Hill, krytykował ją też m.in. demokrata Jack Reed, szef demokratów w komisji sił zbrojnych Senatu. Nazwał transmisję „barbarzyńskim spektaklem”. Sprzeciw zgłosiła też Konferencja Biskupów Katolickich USA, a według The Media Line także ONZ.
Wiceprezydent JD Vance powiedział, że nie wie, czy do transmisji dojdzie, i dodał, że jeśli do niej dojdzie, nie będzie jej oglądać. Jak podała Al-Dżazira, w niedzielę 11 października szef resortu bezpieczeństwa krajowego Markwayne Mullin ocenił, że transmisja nie niesie ryzyka. Według niego nikt nie musi jej oglądać.
Skazanie i historyczny kontekst
Hasan został skazany na śmierć w sierpniu 2013 roku przez wojskowych sędziów przysięgłych. Atak z 5 listopada 2009 roku w Centrum Przetwarzania Gotowości Żołnierzy w Fort Hood w Teksasie kosztował życie 13 osób: 12 żołnierzy służby czynnej i jednego żołnierza w stanie spoczynku. Rannych zostało 32 osoby. Podczas procesu Hasan tłumaczył, że chciał powstrzymać żołnierzy przed wyjazdem do Afganistanu i zabijaniem muzułmanów. Policjanci postrzelili go, od tamtej pory jest sparaliżowany od pasa w dół.
Jeśli wyrok zostanie wykonany, będzie to pierwsza egzekucja wykonana przez wojsko USA od 1961 roku, gdy powieszono szeregowego Johna Bennetta. Byłaby też pierwszą egzekucją wojskową przez rozstrzelanie od 1945 roku, kiedy rozstrzelano szeregowego Eddiego Slovika. Eksperci cytowani przez NPR zaznaczają, że Hasan może opóźnić wykonanie wyroku nawet o lata, składając skargę habeas corpus w sądzie federalnym.
Co dalej
Wyrok jest dla Polski sprawą zagraniczną, ale ma znaczenie polityczne: pokazuje spór wokół Hegsetha, także w obozie Trumpa. O tym, czy 3 grudnia odbędzie się transmisja, zdecyduje administracja. Nie wiadomo, czy Hasan skorzysta jeszcze z drogi sądowej.





Komentarze