Tragedia w wieżowcu na Widzewie: ciało kobiety spłonęło w windzie!

W jednym z łódzkich wieżowców na Widzewie mieszkańcy przeżyli szok. Znaleźli w windzie zwęglone ciało kobiety. Co spowodowało ten makabryczny incydent?

Okoliczności zdarzenia

Policja i straż pożarna interweniowały w piątek po południu w bloku przy ul. Bartoka na Widzewie. Mieszkaniec wezwał służby po otwarciu windy – natknął się na spalony korpus kobiety. Ogień ugaszono szybko, ale szkody były ogromne.

Według ustaleń RMF FM, winda zatrzymała się między piętrami. Paliło się w kabinie, a dym wypełnił cały szyb. Nikomu innemu nic się nie stało – mieszkańcy ewakuowali się w porę.

Reakcja służb i śledztwo

Strażacy z Łódzkiego PSP użyli piany i prądu wody, by stłumić płomienie. Policja zabezpieczyła miejsce, a prokuratura wszczęła dochodzenie.

  • Pierwsze ustalenia: Zwłoki należą do kobiety ok. 40-50 lat; tożsamość nieznana.
  • Hipotezy: Pożar mógł wywołać usterka elektryczna lub przedmiot w windzie. Wykluczono podpalenie na razie.
  • Badania: Ciało trafiło na sekcję zwłok w Zakładzie Medycyny Sądowej.

Kom. Joanna Szczęsna z łódzkiej policji potwierdziła: „Apelujemy o spokój. Śledztwo trwa”

Co mówią świadkowie?

Mieszkaniec, który znalazł ciało, opisał scenę jako „koszmar”. Inni słyszeli trzaski i czuli swąd spalenizny. Jeden z nich porównał to do „piekła w metalowej puszce”.

Wieżowce na Widzewie, budowane w latach 70., często mają stare windy. To nie pierwszy taki wypadek – w 2024 r. w podobnym bloku iskrzyła instalacja, powodując ewakuację 200 osób.

guest
0 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze