Departament Sprawiedliwości USA opublikował w czwartek wieczorem szokujące nagranie z kamer monitoringu hotelu Hilton w Waszyngtonie. Materiał pokazuje moment, w którym zamachowiec Cole Allen przebiega przez punkt kontroli Secret Service podczas kolacji korespondentów Białego Domu.
Film jest w znacznie lepszej jakości niż wcześniejsze wersje, które krążyły w internecie. Nie został poprawiany przez sztuczną inteligencję – potwierdza to korespondent RMF FM w USA, Paweł Żuchowski, który jako pierwszy opublikował nagranie w Polsce na portalu X.
Na nagraniu widać, jak uzbrojony mężczyzna z długą bronią wbiega do pomieszczenia, a następnie wybiega z niego. Widać też wyraźne zainteresowanie psa policyjnego napastnikiem – zwierzę dwukrotnie reaguje na jego obecność. Sekundy później Allen zostaje zatrzymany przez funkcjonariuszy.
Secret Service stanowczo podkreśla, że ich agent nie został postrzelony przez kolegę (tzw. friendly fire), lecz właśnie przez Cole’a Allena. Wcześniej pojawiały się wątpliwości, czy napastnik w ogóle oddał strzał.
Nagranie wzbudziło ogromne poruszenie – zarówno wśród ekspertów ds. ochrony, jak i zwykłych internautów. Pojawiają się pytania o skuteczność zabezpieczeń podczas tak ważnej imprezy z udziałem prezydenta Donalda Trumpa.
To kolejne, bardzo konkretne dowody w sprawie próby zamachu, która miała miejsce w ostatnich dniach. Sprawa jest rozwojowa, a śledztwo prowadzi FBI i Departament Sprawiedliwości.
Film dostępny jest w mediach społecznościowych i szybko staje się jednym z najgorętszych tematów w USA.





