Do głośnego incydentu doszło w Tatrzańskim Parku Narodowym. Ukraiński influencer Andriy Gavryliv (znany jako Andrij Hawryliw) wjechał drogą zamkniętą dla ruchu prywatnych pojazdów sportową Corvettą aż pod samo schronisko nad Morskim Okiem.
Mężczyzna pokonał ponad 8 km zakazanej trasy, zaparkował auto niemal przy schronisku i zrobił sobie zdjęcia, którymi pochwalił się w mediach społecznościowych. Nagranie i fotografie szybko obiegły polski internet, wywołując ogromne oburzenie.
Jakie konsekwencje poniósł Ukrainiec?
- Na miejscu został ukarany mandatem w wysokości 100 zł oraz 8 punktami karnymi.
- Po fali krytyki i interwencji premiera Donalda Tuska oraz ministra Marcin Kierwińskiego sprawa nabrała rozgłosu.
- Na wniosek Policji Straż Graniczna nałożyła na niego 5-letni zakaz wjazdu do Polski oraz strefy Schengen.
- Został wpisany na listę osób niepożądanych na terytorium RP.
Sam influencer już opuścił Polskę i wrócił na Ukrainę. W opublikowanym oświadczeniu przeprosił za swoje zachowanie, twierdząc, że nie zauważył znaków zakazu. Jednocześnie skrytykował decyzję o zakazie wjazdu, nazywając ją „bezzasadną”.
Incydent wywołał szeroką dyskusję na temat ochrony Tatrzańskiego Parku Narodowego i egzekwowania przepisów wobec cudzoziemców. Tatrzański Park Narodowy zapowiada również własne postępowanie administracyjne wobec sprawcy.
Sprawa nadal jest rozwojowa.



