W Warszawie ruszyła obywatelska inicjatywa mająca na celu odwołanie prezydenta stolicy Rafała Trzaskowskiego w drodze referendum. Akcję nazwano Stołeczną Operacją Referendalną (SOR).
Organizatorzy – głównie środowiska prawicowe oraz niezadowoleni mieszkańcy zapowiedzieli, że w najbliższych tygodniach rozpoczną zbiórkę podpisów pod wnioskiem o referendum nie tylko w sprawie odwołania prezydenta, ale również całej Rady Warszawy.
Główne powody akcji
Inicjatorzy wskazują na szereg kontrowersji wokół zarządzania miastem, w tym:
- Aferę z Dawidem Kacprzykiem w Szpitalu Południowym
- Problemy infrastrukturalne (m.in. powtarzające się awarie Czajki)
- Krytykę stylu rządzenia i priorytetów władz stolicy
Według nich „miarka się przebrała”, a warszawiacy mają dość.
Realne szanse?
Aby referendum mogło się odbyć, konieczna jest zbiórka około 135 tysięcy podpisów (10% uprawnionych do głosowania). Do ważności głosowania potrzebna jest natomiast frekwencja na poziomie minimum 35,3% (ok. 467 tysięcy osób) – co w praktyce jest bardzo trudne do osiągnięcia.
Mimo niskich szans na sukces formalny, inicjatorzy liczą na efekt społeczny i medialny – chcą pokazać skalę niezadowolenia z rządów Trzaskowskiego.
Sprawa jest bardzo świeża. Na razie prezydent Warszawy nie odniósł się publicznie do inicjatywy.





