Platforma X, dawniej znana jako Twitter, ogłosiła radykalną zmianę w swojej polityce dotyczącej API dla deweloperów. Nie będzie już tolerować aplikacji, które nagradzają użytkowników za publikowanie postów na X. Ta decyzja, ogłoszona przez szefa produktu Nikitę Biera, ma na celu walkę z plagą spamu generowanego przez AI i boty.
Co to oznacza dla świata kryptowalut?
Termin „InfoFi” (od „information finance”) stał się synonimem projektów kryptowalutowych, które budują swoją wartość na interakcjach w mediach społecznościowych. Te platformy, oferują tokeny w zamian za aktywność na X – na przykład za lajki, retweety czy komentarze. Użytkownicy, często z krajów rozwijających się jak Indie, zarabiali na tym drobne kwoty, co napędzało masowe publikowanie treści. W efekcie X zalewała fala niskiej jakości postów, w tym spamu generowanego przez sztuczną inteligencję, który miał na celu maksymalizację zysków.
W kontekście kryptowalut ta zmiana uderza w samo serce modelu biznesowego tych projektów. InfoFi opierało się na dostępie do API X, które pozwalało na automatyzację i śledzenie aktywności. Bez tego projekty tracą fundament – nie mogą już nagradzać za posty, co podważa sens istnienia ich tokenów. To nie tylko techniczna blokada, ale też sygnał, że wielkie platformy nie będą dłużej wspierać modeli, które degradują jakość treści dla szybkiego zysku.
Co dokładnie się zmieniło?
Zmiana w polityce X jest prosta – jak wyjaśnił Nikita Bier w swoim poście, platforma wycofuje dostęp do API dla wszystkich aplikacji, które promują „zarabianie na informacji” poprzez nagradzanie za posty. Dotychczas te projekty płaciły X miliony dolarów za zaawansowany dostęp do danych (Enterprise API), co było lukratywnym źródłem dochodu dla platformy. Teraz X mówi „nie” – nawet kosztem utraty tych milionów.
Efekt? Natychmiastowe zablokowanie kont deweloperskich i wyłączenie botów. Użytkownicy powinni zauważyć poprawę jakości feedu w ciągu najbliższych dni, gdy boty „zorientują się”, że nie dostaną już nagród. Co ciekawe, X oferuje pomoc w migracji tych biznesów na konkurencyjne platformy jak Threads czy Bluesky, co brzmi jak ironiczny ukłon w stronę rywali.

Jakie akcje na rynku wywołała ta decyzja?
Reakcja rynku była natychmiastowa i brutalna. W ciągu godzin po ogłoszeniu tokeny powiązane z InfoFi zanurkowały o 20-50%. Na przykład:
- Token KAITO spadł o ponad 20%, tracąc miliony w kapitalizacji rynkowej.
- Token Cookie DAO spadł, również o ponad 20%.
- Ucierpiało również wiele innych pobocznych tokenów InfoFi
Ważna informacja dla posiadaczy kryptowaluty KAITO, jutro planowane jest uwolenienie ze stakowania – ponad 1,1 mln tokenów. Może to bardzo mocno wpłynąć na cene tej kryptowaluty.

To nie przypadek – te tokeny czerpały wartość głównie z aktywności na X. Gdy model „spam to earn” (spamuj, by zarobić) został zablokowany, inwestorzy spanikowali, widząc, że projekty nie mają realnej użyteczności poza sztucznym napędzaniem interakcji. Analitycy rynku kryptowalut, określili to jako „wybuch bańki SocialFi”. Miliony dolarów w API opłatach od tych projektów stały się bezwartościowe, a X świadomie zrezygnowało z tego strumienia dochodów, stawiając na jakość platformy. To pokazuje, jak kruche są niektóre krypto-ekosystemy, zależne od zewnętrznych platform.

Czy to dobra zmiana?
Absolutnie tak – i to z kilku powodów. Po pierwsze, X wraca do korzeni jako „globalny plac miejski”, gdzie treści mają być autentyczne, a nie generowane masowo dla zysku. Plaga AI-slop (niskiej jakości treści od botów) irytowała użytkowników od miesięcy, obniżając wartość platformy. Ta decyzja pokazuje, że X priorytetuje doświadczenie użytkownika nad krótkoterminowymi zyskami, co jest rzadkie w big tech.
W kontekście kryptowalut to zdrowy reset. Projekty InfoFi promowały toksyczny model, gdzie wartość tokena opierała się na spamie, a nie na innowacjach. Ich upadek odsłania słabość – jeśli token traci połowę wartości po jednej zmianie regulacyjnej, to nigdy nie był solidny. Dla rynku to lekcja: skup się na realnych produktach, nie na sztucznym hype’ie. Dodatkowo, może to pobudzić rozwój bardziej etycznych projektów krypto, które nie polegają na manipulacji mediami społecznościowymi.
Oczywiście, nie wszyscy są zadowoleni. Użytkownicy z biedniejszych regionów tracą źródło dochodu, a deweloperzy muszą szukać alternatyw. Ale długoterminowo to wygrana dla ekosystemu – czystszy X oznacza lepsze dyskusje, w tym te o krypto.





