Prezydent Karol Nawrocki nie zamierza ponownie negocjować z szefem MSZ Radosławem Sikorskim w sprawie nominacji ambasadorskich. W wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” zadeklarował jednak gotowość do rozmowy z premierem Donaldem Tuskiem.
Fragmenty rozmowy z Michałem Kolanką opublikowano w poniedziałek 12 października na rp.pl. Pełny wywiad ma się ukazać we wtorek 13 października w gazecie i na stronie dziennika.
Co powiedział prezydent
Zapytany, czy jest gotów rozmawiać z wicepremierem Sikorskim lub premierem Tuskiem o odblokowaniu nominacji, Nawrocki odpowiedział, że z szefem MSZ nie jest gotów. Uzasadnił to tym, że rozmowy z nim „nie mają żadnego znaczenia”. Dodał, że może rozmawiać z „szefem ministra Sikorskiego, czyli z premierem Tuskiem”.
„Jeśli pan premier chce wrócić do porozumienia, które nadal leży na stole, jestem gotów.”
Prezydent stwierdził też, że nie będzie ponownie negocjował z Sikorskim, skoro ten – jak się okazało – nie może samodzielnie doprowadzić ustaleń do końca. Przypomniał, że z szefem MSZ „raz się dogadał i nic za tym nie poszło”. Na pytanie, czy odezwie się do premiera jako pierwszy, odparł, że nie będzie prosił, a do Tuska zwraca się poprzez wywiad.
Skąd impas
Spór o obsadę placówek dyplomatycznych zaczął się jeszcze za prezydentury Andrzeja Dudy. Według relacji mediów Nawrocki od początku kadencji nie podpisuje nominacji przedstawianych przez MSZ, a Kancelaria Prezydenta domaga się uzgadniania nazwisk przed formalną procedurą. Obaj prezydenci sprzeciwiali się zwłaszcza nominacji Bogdana Klicha na ambasadora w Waszyngtonie i Ryszarda Schnepfa we Włoszech, jak podaje „Do Rzeczy”.
We wrześniu szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz twierdził, że pierwszy pakiet ambasadorów uzgodniono z Sikorskim, ale zablokował go Tusk. Według relacji Wprost Przydacz mówił o tym na antenie Radia Wnet. Kilka dni temu Sikorski ujawnił z kolei, że prezydent proponował mu na ambasadora w USA Nikodema Rachonia, co wywołało ostrą reakcję Przydacza.
Co dalej
Do chwili publikacji nie znaleziono komentarza Tuska ani Sikorskiego do wywiadu. Dopóki prezydent nie podpisze nominacji, ważne placówki, w tym w Waszyngtonie, pozostają bez pełnoprawnych ambasadorów; Bogdan Klich kieruje nią jako chargé d’affaires. Rozstrzygnięcie zależy od tego, czy premier zdecyduje się na rozmowę z prezydentem, czego Nawrocki publicznie oczekuje.





Komentarze