Kinowa „Lalka” w reżyserii Macieja Kawalskiego ma już 2 mln widzów – poinformował w środę 21 października dystrybutor, Kino Świat. Film trafił do kin 30 września i jest najchętniej oglądanym polskim filmem tego roku.
Komunikat Kino Świat, który opublikował na swojej stronie prasowej, mówi o dwóch milionach widzów w trzy tygodnie od premiery. Dystrybutor nazywa to „świętem polskiego kina”. Dane pochodzą od dystrybutora, a nie z niezależnego zestawienia.
Jak rosła frekwencja
Po pięciu dniach od premiery do kin poszło 622 tys. osób, jak przypomina portal Wirtualnemedia. Milion widzów dystrybutor ogłosił 9 października. Po drugim weekendzie Kino Świat podawało „Rzeczpospolitej” wynik 1,41 mln widzów. Tamta gazeta pisała też, że wstępne szacunki zakładały finalną frekwencję rzędu 3 mln osób. To prognoza, nie dane.
Miejsce w rankingach
Według Filmwebu „Lalka” jest najlepiej sprzedającym się polskim filmem roku i jedyną polską produkcją z wynikiem co najmniej 2 mln biletów. Filmweb zaznacza, że nie jest jeszcze najbardziej kasową premierą roku w polskich kinach, bo wyprzedzają ją filmy zagraniczne.
Jak podaje TVN24, powołując się na komunikat producenta, film trzeci tydzień z rzędu prowadzi w polskim box office. Należy do trzech najchętniej oglądanych polskich filmów od wybuchu pandemii. Wśród rodzimych tytułów od 1989 roku zajmuje 17. miejsce. Według Wirtualnych Mediów wynik wprowadził „Lalkę” do czołowej czterdziestki wszystkich filmów kinowych z największą oglądalnością w Polsce po 1989 roku.
Film, producent i dystrybucja
Ekranizację powieści Bolesława Prusa wyreżyserował Maciej Kawalski. Stanisława Wokulskiego gra Marcin Dorociński, Izabelę Łęcką Kamila Urzędowska, a Ignacego Rzeckiego Marek Kondrat. Producentem jest Radosław Drabik z Gigant Films. Koproducentami są TVN, Wytwórnia Filmów Fabularnych we Wrocławiu i S2 Holding.
TVN24 pisze, że film wszedł do kin w ramach największej akcji dystrybucyjnej w Polsce po 1989 roku. Producent chciał, by trafił do każdego kina w kraju. Filmweb zaliczył „Lalkę” do jednych z najdroższych polskich produkcji, a o jej budżecie pisał w osobnym tekście.
Nie należy mylić filmu z serialem „Lalka” z Netfliksa. Ten, jak podawała „Rzeczpospolita”, miał w pierwszym tygodniu notowania 2,5 mln oglądających, a w drugim 2,4 mln. To dane o platformie streamingowej, więc nie da się ich porównać z biletami w kinach.
Co to oznacza dla widzów
Producent Radosław Drabik zapowiada, że film „nie pojawi się w najbliższych miesiącach na żadnej platformie”. Według niego „pierwszy raz powinno się go doświadczyć tylko w kinie”. Kto chce zobaczyć „Lalkę” na dużym ekranie, powinien liczyć się z seansem w kinie, a nie z premierą w streamingu w najbliższym czasie. Konkretnej daty premiery online nie podano.
Następne zestawienie weekendowe pokaże, czy film utrzyma pozycję lidera polskiego box office i jak szybko zbliża się do 3 mln widzów.




