Hannah Burcaw jest w 20. tygodniu ciąży, a para oczekuje pierwszego dziecka w styczniu. Po latach prób i nieudanych IVF-ów radość jest ogromna.
Shane Burcaw i Hannah Aylward, znani milionom fanów jako Squirmy and Grubs, właśnie podzielili się jedną z najważniejszych wiadomości w swoim życiu. 8 września 2026 roku para ogłosiła, że Hannah jest w 20. tygodniu ciąży, a dziecko ma przyjść na świat w styczniu 2027.
Jak to się wszystko zaczęło
Shane urodził się z atrofią mięśniową rdzeniową typu 2 (SMA type 2). Choroba powoduje postępujące osłabienie mięśni, a on od dzieciństwa porusza się na wózku elektrycznym. Hannah jest w pełni sprawna. Ich historia zaczęła się dość nieoczekiwanie. Hannah zobaczyła Shanea w krótkim dokumencie i napisała do niego. Zaczęli się poznawać, a z czasem związek stał się poważny. Od 2018 roku mieszkają razem, a w 2020 wzięli ślub – w kameralnej ceremonii podczas pandemii, z gośćmi podłączonymi przez Zoom.
Od początku dzielili się swoim życiem na YouTube. Kanał Squirmy and Grubs stał się miejscem, w którym otwarcie mówią o codzienności pary interabled, o intymności, o uprzedzeniach i o tym, że niepełnosprawność nie definiuje człowieka. Shane wielokrotnie podkreślał, że ludzie zakładają, iż ich życie seksualne jest niemożliwe albo że nigdy nie będą mieli dzieci. Para konsekwentnie te mity obalała.
Droga do ciąży nie była prosta
Przez lata starali się o dziecko. Przeszli przez wiele cykli IVF. Shane brał leki spowalniające postęp SMA, które jednocześnie mocno obniżały jego płodność. Żeby w ogóle mieć szansę na zapłodnienie, musiał czasami je odstawiać lub modyfikować dawkę – co niosło ryzyko dla jego zdrowia. Były momenty, gdy wyniki spermy pokazywały zero żywotnych plemników. Po serii niepowodzeń para zrobiła sobie przerwę. Wrócili do prób później. I w końcu się udało.
Hannah zrobiła test już osiem dni po owulacji. Wynik był pozytywny. Od razu pojechali do sklepu po kolejne testy, a Shane zauważył tam niebieską czapkę z napisem „dad”. Uznał to za znak. Przez pierwsze pięć miesięcy trzymali wiadomość dla siebie. Chcieli spokojnie przeżyć ten czas i zdecydować, ile i jak będą się dzielić.
Co para mówi o ciąży i rodzicielstwie
Hannah czuje się dobrze. Nie miała silnych mdłości, choć pojawiły się pewne awersje pokarmowe i ostatnio bóle miednicy. Shane uruchomił osobny baby blog. Chcą być bardziej ostrożni z tym, ile prywatności dziecka pokażą światu.
Para ma też świadomość, że ogłoszenie ciąży może być trudne dla osób, które nadal walczą z niepłodnością. Dlatego w poście wyraźnie napisali, że rozumieją te emocje i wysyłają wsparcie. Jednocześnie Shane nie ukrywa, że spodziewa się hejtu. Część ludzi i tak będzie twierdzić, że osoba z SMA nie powinna być ojcem. On odpowiada na to swoim stylem – humor, spokój i konkretne plany. Mówi, że będzie woził dziecko w wózku przyczepionym do swojego.





