Policja w Buenos Aires wkroczyła do kliniki Santa María w poszukiwaniu 12-letniej ofiary gwałtu. Zamiast pomocy, funkcjonariusze natknęli się na przerażający widok: osiem ludzkich płodów w workach na śmieci.
Szokujące odkrycie w klinice Santa María
Pod przykrywką instytucji religijnej o nazwie „Klinika Santa María” – właśnie w tym miejscu w Villa Ballester lekarz Damian Levy przeprowadza zabiegi aborcyjne na zlecenie Fundacji Cigesar. Znaleziono tam ciała kilku poćwiartowanych dzieci.
Argentyńska policja przeprowadziła nalot na klinikę w poszukiwaniu 12-letniej ofiary gwałtu. Jednak to, co tam znaleźli, było jeszcze bardziej przerażające.
Osiem ludzkich płodów. W workach na śmieci.
Płody, niektóre w 7–8 miesiącu ciąży, zostały oznaczone jako odpady patologiczne w klinice Santa María w Buenos Aires.
Nalot rozpoczął się jako poszukiwanie dziecka, które padło ofiarą handlu ludźmi, pochodzącego z Santiago del Estero.
Obecnie rozszerzyła się ona na pełne śledztwo dotyczące nielegalnych adopcji, sieci handlu ludźmi oraz tego, co faktycznie działo się w tej klinice.
Źródło: Infobae
Argentyńska policja działała szybko. 29 kwietnia 2026 r. weszli do Clínica Santa María w dzielnicy Balvanera, by chronić 12-letnią dziewczynkę zgwałconą przez ojczyma. Dziewczynka była w 25. tygodniu ciąży i potrzebowała aborcji.
Ale to, co znaleźli w chłodni, przeszło ich wyobrażenie. Osiem płodów – niektóre w 7-8 miesiącu rozwoju – leżało w czarnych workach foliowych. Klinika oznaczyła je jako „patologiczne odpady”, gotowe do utylizacji jak zwykłe śmieci.
Co mówią władze?
Prokuratura natychmiast wkroczyła do akcji. Klinika została zamknięta, a personel – w tym ginekolog Marcelo Nicolás Luna – aresztowany pod zarzutami nielegalnego przerwania ciąży i niewłaściwego przechowywania szczątków.
Według Clarín (1 maja 2026), badania potwierdziły, że płody pochodziły z różnych ciąż, w tym zaawansowanych. To nie pierwszy skandal w argentyńskich klinikach prywatnych.
Etyczne dylematy i szerszy kontekst
Ta sprawa pokazuje słabe punkty argentyńskiego prawa aborcyjnego – legalne, ale bez ścisłej kontroli prywatnych placówek.
Ministerstwo Zdrowia zapowiedziało reformy. Sprawa może zmienić debaty o aborcji w regionie.





