Świat

Trump zawiesił nowe sankcje na Rosję. Co dokładnie objęło zwolnienie

Donald Trump podpisał w piątek 16 października rozporządzenie wykonawcze, które zawiesza nowe sankcje i cła na Rosję z tzw. ustawy Grahama – dwa dni przed ich wejściem w życie. Nikt nie policzył jeszcze, ile Moskwa na tym zyska, a krążące szacunki „setek miliardów dolarów” nie mają oficjalnego oparcia.

Co zawiera rozporządzenie

Według tekstu opublikowanego przez Biały Dom Trump skorzystał z art. 115 ustawy, który pozwala prezydentowi uchylić jej przepisy po przedstawieniu Kongresowi pisemnego zaświadczenia, że leży to w interesie narodowym USA, oraz raportu uzasadniającego. Prezydent napisał, że takie zaświadczenie złożył.

Ustawa, którą Trump sam podpisał 18 września, przewidywała m.in. 500-proc. podwyżkę ceł na towary z Rosji oraz 100-proc. cła na pięciu największych odbiorców rosyjskiej ropy i gazu, które po 18 października kupowałyby je świadomie. Do tego dochodziły sankcje na rosyjskie władze, banki i podmioty. Rozporządzenie uchyla cła oraz wskazane w nim przepisy sankcyjne. Zastrzega przy tym, że nie zmienia sankcji obowiązujących wcześniej na podstawie innych rozporządzeń.

Zwolnienia mają obowiązywać, dopóki prezydent lub sekretarz stanu nie uznają, że potrzebne są dalsze kroki. W tekście nie ma mowy o terminie 60 dni.

Biały Dom i Rubio: „analiza”, ale też negocjacje

Rzeczniczka Białego Domu Taylor Rogers przekazała, że egzekwowanie sankcji teraz utrudniłoby amerykańskie starania o trwały pokój między Ukrainą a Rosją (cytat za Axios). W sobotę sekretarz stanu Marco Rubio powiedział, że prezydent chce wykorzystać 60 dni, by przeanalizować wpływ sankcji i ceł na gospodarkę światową i amerykańską, wskazując na napięcia na rynku energii (relacje France 24 i NBC News). Trump zapytany przez reporterów w Mar-a-Lago odparł: „To bardzo dobra decyzja”, dodając, że dziennikarze jeszcze nie wiedzą, jaka ona jest (cytat za NBC News).

Decyzja zapadła tydzień po ogłoszeniu przez Trumpa porozumienia o dostawach rosyjskiego oleju napędowego, które, jak podaje AP, krytykują także republikanie.

Reakcje: Kongres i Kijów

Krytyka przyszła z obu partii. Republikański senator Thom Tillis nazwał ruch „beyond irresponsible”, a John Cornyn napisał: „Lindsey would be appalled”. Demokraci Chuck Schumer i Richard Blumenthal oskarżyli prezydenta o ustępstwa wobec Putina (relacja Axios). Ustawa przeszła w Senacie stosunkiem głosów 86 do 11.

Wołodymyr Zełenski ocenił, że zawieszenie „pomaga tylko Rosjanom”. W sobotę napisał też, że łagodzenie sankcji może być kontynuowane:

Ile Rosja może zyskać

Żadne oficjalne źródło nie podało kwoty. Ustawa dopiero miała wejść w życie, więc zawieszenie oznacza przede wszystkim brak nowych strat, a nie zwrot już poniesionych. Często przywoływana liczba 450 mld dolarów pochodzi z ubiegłorocznego szacunku brytyjskiego MSZ i dotyczy tego, ile Rosję od lutego 2022 roku kosztowały dotychczasowe sankcje międzynarodowe – nie zysków z obecnej decyzji. Realny efekt zależy m.in. od tego, czy Chiny i Indie, główni nabywcy rosyjskich surowców, uniknęłyby ceł, i jak długo potrwa pauza.

NBC News ocenia, że zawieszenie daje Rosji finansowe wsparcie, ale bez wyliczeń. Do chwili publikacji Kreml nie podał własnej oceny skutków finansowych.

Co to oznacza

Dla Polski i Europy nic nie zmienia się od razu: unijne sankcje na Rosję obowiązują dalej. Pytanie, czy po ewentualnym wygaśnięciu pauzy USA wrócą do presji na kupujących rosyjską ropę, wpłynie na rynek surowców i na wsparcie Ukrainy zimą, gdy Rosja – według Zełenskiego – od tygodnia atakuje ukraińską energetykę.

Dorota Lune

Dorota Lune, redaktorka serwisu DigitalNexus.pl. Zajmuje się tematyką show-biznesową, bieżącymi informacjami jak i ciekawostkami ze świata. Ukończyła dziennikarstwo na UPJPII w Krakowie. Wcześniej pracowała w branży turystycznej. W wolnych chwilach lubi podróżować i czytać książki.

Komentarze

Bądź pierwszy — dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Komentarze moderujemy zgodnie z regulaminem.