Andrzej Beya-Zaborski, aktor teatralny, filmowy i telewizyjny, zmarł w wieku 75 lat. Informację o jego śmierci potwierdził m.in. Urząd Marszałkowski Województwa Podlaskiego oraz Radio Białystok. Artysta odszedł po długiej chorobie.
Z czym kojarzyli go widzowie?
Największą popularność przyniosła mu rola komendanta policji Henryka Wołkołyckiego w kultowej serii filmów Jacka Bromskiego:
- „U Pana Boga za piecem” (1998),
- „U Pana Boga w ogródku” (2007),
- „U Pana Boga za miedzą” (2009),
- „U Pana Boga w Królowym Moście” (2024).
Dla wielu widzów na zawsze pozostał sympatycznym, ciepłym komendantem z Królowego Mostu.
Kariera
Andrzej Beya-Zaborski (ur. 7 marca 1951 w Wałbrzychu) był absolwentem Wydziału Sztuki Lalkarskiej PWST w Białymstoku. Przez blisko 40 lat związany był z Białostockim Teatrem Lalek, gdzie stworzył wiele znakomitych ról i pracował także jako reżyser.
Wystąpił w około 50 filmach i serialach, m.in. w „Dniu świra” Marka Koterskiego, filmach Wojciecha Smarzowskiego („Wesele”, „Róża”, „Drogówka”) czy „Janosiku. Prawdziwej historii”.
Przez lata wykładał na Wydziale Sztuki Lalkarskiej w Białymstoku, kształcąc kolejne pokolenia lalkarzy.





