Elliot Graham, jeden z najważniejszych montażystów Hollywood, zmarł 19 września 2026 roku w Los Angeles. Miał 50 lat. Informację potwierdził urząd koronera hrabstwa Los Angeles. Przyczyną śmierci było samobójstwo.
Za co go zapamiętamy
Najgłośniejsza nominacja to Oscar za montaż „Obywatela Milk” (2008) Gusa Van Santa z Seanem Pennem. Film dostał osiem nominacji. Graham przegrał statuetkę, ale jego cięcie i montaż zwłaszcza sekwencje z wieczoru wyborczego weszło do podręczników tego jak montować sceny.
Za ostatniego Bonda Daniela Craiga, „Nie czas umierać” (2021), dostał nagrodę BAFTA razem z Tomem Crossem. To był jego ostatni duży montaż.
Na liście są też hity, które zna każdy kinoman:
- „X-Men 2”
- „Superman: Powrót”
- „Steve Jobs” Danny’ego Boyle’a
- „Kapitan Marvel”
Pracował też przy serialu „House” i był producentem oraz montażystą miniserialu „Trust” o porwaniu wnuka Getty’ego.
Kim był
Urodził się 8 czerwca 1976 roku w Claremont w Kalifornii. Studiował historię i film na NYU. Do wielkiego budżetu wszedł przez Bryana Singera: najpierw dodatkowy montaż „X2”, potem praca przy „Supermanie”.
Hollywood traci człowieka, którego nazwiska widz prawie nigdy nie zapamięta z czołówki, a bez którego Bond czy Marvel wyglądałyby całkowicie inaczej
Jeśli Ty albo ktoś bliski jest w kryzysie, w Polsce można zadzwonić pod 116 123 (Telefon Zaufania) albo 112.





