Wstrząsająca historia z Wrocławia wstrząsnęła Polską. Stanisława Szczęsna, matka chrzestna Tomasza Komendy – mężczyzny niesłusznie skazanego na 18 lat więzienia – nie żyje od grudnia 2023 roku.
Jej zmumifikowane zwłoki odkryto dopiero teraz, przykryte prześcieradłem w łazience własnego mieszkania. Sprawa ujawnia bulwersujące zaniedbania sąsiadów, administracji i policji.
Ostatni raz widziana w grudniu 2023
Sąsiedzi po raz ostatni widzieli panią Stanisławę w grudniu 2023 roku. Kilka miesięcy później na klatce schodowej pojawiły się insekty i nieprzyjemny fetor. Mieszkańcy zgłaszali problem administracji, ale ta zignorowała prośby o interwencję. “Nie działo się nic przez długi czas” – relacjonują świadkowie.
Syn bezradny, policja bez działania
W maju 2025 roku syn zmarłej, Grzegorz Szczęsny, zgłosił zaginięcie matki na policję. Razem z administratorką i ślusarzem wszedł do mieszkania, ale nie pozwolono mu dokładnie przeszukać lokalu. “Kazali mi natychmiast wyjść” – wspomina. Policja, mimo zgłoszenia, nie sprawdziła mieszkania. Uzasadnienie? “Skoro administracja była w środku, to zapewne lokal jest opuszczony”.
Odkrycie podczas eksmisji
Dopiero 8 grudnia 2025 roku firma sprzątająca, wynajęta do opróżnienia zadłużonego mieszkania, weszła do łazienki. Tam, pod białym prześcieradłem, leżały zmumifikowane zwłoki. Eksmisja i sprzątanie lokalu w 2026 roku ujawniły makabryczną prawdę. Przyczyna śmierci nie jest jeszcze znana – trwa sekcja zwłok.
Słowa matki Tomasza Komendy
Teresa Klemańska, matka Tomasza Komendy, nie kryje żalu. “Na taką śmierć jednak nie zasłużyła, żeby dwa lata leżeć w łazience na podłodze…” – powiedziała w rozmowie z mediami. Stanisława Szczęsna była bliską osobą rodziny Komendów, wspierającą ich w trudnych chwilach po uniewinnieniu Tomasza.
Sprawa budzi oburzenie i pytania o efektywność służb. Dlaczego policja nie zareagowała wcześniej? Dlaczego administracja zlekceważyła sygnały? Śledztwo trwa.
Źródła: Fakt.pl, Pudelek.pl





