Łukasz Porzuczek, mąż popularnej influencerek Sylwii Peretti, został zatrzymany przez Centralne Biuro Antykorupcyjne. Mężczyzna jest jedną z pięciu osób zatrzymanych w śledztwie dotyczącym wyłudzenia ponad 7,5 miliona złotych unijnego dofinansowania.
Sprawa dotyczy projektu związanego z opracowaniem technologii lokalizacji, wydobycia i neutralizacji zatopionej w Morzu Bałtyckim amunicji chemicznej. Według prokuratury podejrzani mieli przedstawiać nierzetelną dokumentację, fikcyjne koszty zakupu specjalistycznych urządzeń oraz posługiwać się nierzetelnymi fakturami VAT o łącznej wartości blisko 14 milionów złotych.
Co grozi Łukaszowi P.?
Zatrzymani usłyszeli zarzuty m.in. wyłudzenia dofinansowania, oszustwa dotyczącego mienia wielkiej wartości, poświadczania nieprawdy w dokumentach oraz przestępstw skarbowych. Najpoważniejsze z nich – tzw. zbrodnie VAT-owskie, są zagrożone karą od 5 do 25 lat więzienia.
Sąd zastosował wobec Łukasza P. tymczasowy areszt na trzy miesiące. Jego brat również usłyszał zarzuty, ale nie trafił do aresztu.
Komentarz Sylwii Peretti
Sylwia Peretti skomentowała sprawę dla Pudelek.pl. Celebrytka zapewniła, że według niej dotacja została wykorzystana zgodnie z przeznaczeniem:
„Powstały dzięki niej sprzęt uzyskał wiosną tego roku stosowną certyfikację, co potwierdza jego użyteczność. Wszystkich kontrahentów spółki zapewniam, że pomimo nieobecności męża praca i zlecenia są nieprzerwanie realizowane przez pracowników. Liczę, że wkrótce sprawa się wyjaśni, a Łukasz wróci do realizacji wszystkich swoich nowatorskich projektów z wielką pasją i swoją niewyczerpaną energią. Dziękuję Wszystkim ślącym mu za moim pośrednictwem wyrazy wsparcia.”
Sprawa ma charakter rozwojowy i została przedłużona do lutego 2027 roku.


