W Skawinie doszło do tragicznej zbrodni. W mieszkaniu przy ulicy Niepodległości znaleziono ciała czterech osób – w tym 8-dniowej dziewczynki. Według wstępnych ustaleń policji, sprawcą najprawdopodobniej jest 35-letni mężczyzna, który najpierw zamordował swoją żonę, teściową i nowo narodzoną córkę, a następnie popełnił samobójstwo.
Co dokładnie się stało?
Do tragedii doszło dzisiaj, w piątek 3 lipca 2026 roku. Około godziny 15:14 straż pożarna otrzymała zgłoszenie od zaniepokojonego mężczyzny (przyp. red. dziadka dziecka), który od dłuższego czasu nie mógł skontaktować się z bliskimi. Dzwonił i pukał do drzwi mieszkania, słyszał dzwoniący telefon w środku, ale nikt nie otwierał.
Na miejsce błyskawicznie przybyli strażacy (po zaledwie 4 minutach). Ponieważ mieszkanie znajdowało się na drugim piętrze, użyli drabiny przestawnej, żeby zajrzeć przez okno. Wtedy zauważyli krew. Podjęto decyzję o siłowym wejściu – drzwi zostały wyważone we współpracy ze strażą pożarną i policją.
W środku ujawniono cztery ciała:
- 8-dniowej dziewczynki,
- 27-letniej kobiety (matki dziecka),
- 59-letniej kobiety (babci dziecka),
- 35-letniego mężczyzny (ojca dziecka i męża 27-latki).
Wszystkie osoby miały na ciele obrażenia.
Policja: „Mamy do czynienia ze zbrodnią”
Rzeczniczka małopolskiej policji, podinsp. Katarzyna Cisło, potwierdziła:
„Mamy do czynienia ze zbrodnią. Nie wykluczamy samobójstwa rozszerzonego, ale to wszystko ustalamy. Wśród ofiar jest 8-dniowa dziewczynka.”
Śledczy wstępnie uznają, że to 35-latek jest sprawcą. Miał najpierw zabić żonę, teściową i nowo narodzoną córkę, a potem odebrać sobie życie. Na razie nie znaleziono żadnych wcześniejszych sygnałów alarmowych – w ciągu ostatnich pięciu lat rodzina nie miała żadnych interwencji policji.
Co dalej?
Na miejscu cały czas pracują technicy kryminalistyczni i prokuratura. Trwa zabezpieczanie śladów i oględziny. Oficjalna przyczyna śmierci wszystkich osób zostanie ustalona po sekcjach zwłok.
Tragedia wstrząsnęła mieszkańcami Skawiny i całej Małopolski – szczególnie fakt, że wśród ofiar jest zaledwie 8-dniowe niemowlę.
Aktualiacja
„Wczoraj, w piątek 3 lipca, po godzinie 15:00 służby ujawniły szokujące informacje dotyczące zdarzenia, do którego doszło w jednym z mieszkań przy ul. Niepodległości w Skawinie w woj. małopolskim.
W lokalu odnaleziono ciała 4 osób: młodego małżeństwa, ich 8-dniowej córeczki oraz babci.
Według wstępnych ustaleń śledczych najbardziej prawdopodobną hipotezą jest tzw. samobójstwo rozszerzone.
Małopolska policja podejrzewa, że 35-letni mężczyzna najpierw pozbawił życia swoich bliskich, a następnie sam odebrał sobie życie. Na tym etapie są to dopiero wstępne ustalenia, które będą weryfikowane w toku śledztwa.
Dramat wyszedł na jaw po zgłoszeniu przez innego członka rodziny, że od dłuższego czasu nie może skontaktować się z bliskimi. Na miejscu pojawiła się policja, drzwi były zamknięte od wewnątrz i funkcjonariusze siłą weszli do mieszkania. Tam dokonali makabrycznego odkrycia.
Jak informuje „Fakt”, Gabriela i Mateusz G. od dawna przygotowywali się na narodziny dziecka. Kupili i wyremontowali mieszkanie z myślą o powiększeniu rodziny. Znajomi podkreślają, że mężczyzna z radością oczekiwał narodzin córeczki. 27-letnia Gabriela potrzebowała wsparcia po ciężkim porodzie i pomagali jej mąż oraz jej matka, która w tym celu tymczasowo wprowadziła się do mieszkania córki i zięcia.
Współpracownicy Mateusza G. oraz sąsiedzi podkreślają, że mężczyzna był spokojny i życzliwy, a w miejscu zamieszkania nigdy wcześniej nie dochodziło do niepokojących zdarzeń, w ciągu ostatnich 5 lat nie odnotowano żadnych interwencji.
Śledztwo w tej sprawie nadal trwa. Odpowiedzi na najważniejsze pytania przyniosą dalsze czynności procesowe oraz wyniki sekcji zwłok.”





