Propaganda czy dziennikarstwo? Pierwsza rozmowa na kanale Doroty Wysockiej-Schnepf z wicepremierem Radosławem Sikorskim

Zaledwie dobę po debiucie swojego kanału na YouTube, Dorota Wysocka-Schnepf opublikowała pierwszą pełną rozmowę. Gościem był wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. 47-minutowy wywiad, zatytułowany „BĘDZIE RESET? Deal Trumpa z Putinem | Dorota Wysocka-Schnepf i Radosław Sikorski rozmowa”, pojawił się na platformie YouTube późnym popołudniem. W tym krótkim czasie materiał zebrał już ponad 2 tysiące wyświetleń, 82 polubienia i – według danych z narzędzi zewnętrznych – aż 240 negatywnych reakcji („łapek w dół”). Kanał dziennikarki zyskał do tej pory 657 subskrybentów, a sekcja komentarzy pod wywiadem liczy 118 wpisów, w większości krytycznych. W sieci wywiad szybko stał się symbolem tego, co przeciwnicy Wysockiej-Schnepf nazywają „propagandą salonu”, wzmacniając jej wizerunek jako „arcykapłanki propagandy”.

Tematyka rozmowy: Od Trumpa po anegdoty z dyskontu

Wywiad skupia się na bieżących kwestiach geopolitycznych, z naciskiem na relacje USA-Rosja po wyborach prezydenckich w Stanach Zjednoczonych. Wysocka-Schnepf i Sikorski dyskutują o potencjalnym „resecie” w stosunkach międzynarodowych, ewentualnym porozumieniu Donalda Trumpa z Władimirem Putinem oraz implikacjach dla Polski i Europy. Minister spraw zagranicznych ostrzega przed rosyjską dezinformacją i wojną hybrydową, podkreślając, że „Rosja już tu jest i działa perfidnie”. Sikorski apeluje, by nie poddawać się propagandzie Kremla, co ironicznie kontrastuje z masowymi oskarżeniami pod adresem samej dziennikarki.

Jednym z najbardziej komentowanych fragmentów jest anegdota opowiedziana przez Wysocką-Schnepf i Sikorskiego. Dziennikarka relacjonuje przypadkowe spotkanie z ministrem w dyskoncie spożywczym, gdzie oboje szukali… książek. Po rozstaniu Wysocka-Schnepf miała spotkać Ukrainkę, która chwaliła Sikorskiego, a sam minister – Białorusina, który również wyrażał uznanie dla jego polityki. Ta historia stała się pożywką dla krytyków, którzy widzą w niej przykład oderwanej od rzeczywistości narracji elity. Użytkownik X @HubnerrMax napisał: „Ileż tu zbiegów okoliczności xD. W DYSKONCIE SPOŻYWCZYM spotkali się Schnepf i Sikorski bo SZUKALI KSIAŻEK, a po tym, jak się rozstali, Schnepf spotkała UKRAINKĘ CHWALĄCĄ SIKORSKIEGO, a Sikorski BIAŁORUSINA. W tym samym miejscu. Ależ to są niesamowite urojenia „’elity” Salonu xD”. Post zebrał liczne komentarze, w których internauci wyśmiewają „wzruszającą historię” i nazywają ją „propagandą”.

Rozmowa utrzymana jest w tonie przyjaznym, bez konfrontacyjnych pytań – co przeciwnicy Wysockiej-Schnepf interpretują jako dowód na jej stronniczość. Sikorski, znany z kontrowersyjnych wypowiedzi (np. nagrania z restauracji Sowa i Przyjaciele, gdzie mówił o „murzyńskości” Polaków), nie jest tu grillowany, a raczej prezentowany jako wizjoner dyplomacji.

Postrzeganie jako „kapłanka propagandy”: Lawina krytyki z prawej strony

Debiut Wysockiej-Schnepf na YouTube, a zwłaszcza wybór Sikorskiego na pierwszego gościa, spotęgował oskarżenia o uprawianie propagandy. Dziennikarka, od lat związana z mediami publicznymi i „Gazetą Wyborczą”, jest przez prawicowych komentatorów postrzegana jako symbol „salonu” – elitarnego, liberalno-lewicowego establishmentu, który manipuluje opinią publiczną na korzyść rządu. Termin „arcykapłanka propagandy” zyskał popularność po sporze z Krzysztofem Stanowskim, założycielem „Kanału Zero”. Wysocka-Schnepf pozwała go za to określenie, argumentując, że jest obraźliwe, ale krytycy widzą w tym ironię: jej kariera, w tym powrót do TVP po 8 latach i prowadzenie programów jak „Rozmowy niesymetryczne”, to według nich klasyczny przykład kształtowania narracji na zlecenie władzy.

Propaganda czy dziennikarstwo?

Pierwsza rozmowa na kanale Doroty Wysockiej-Schnepf z Radosławem Sikorskim, choć prezentuje istotne tematy geopolityczne, jest przez wielu odbierana jako propaganda ze względu na brak krytycznych pytań i przyjazny ton wobec przedstawiciela rządu. Krytycy widzą w niej kontynuację „salonowej narracji”, gdzie dziennikarka unika konfrontacji, wzmacniając wizerunek Sikorskiego jako eksperta bez rozliczenia kontrowersji. Z drugiej strony, zwolennicy uznają to za rzetelne dziennikarstwo, skupione na faktach i analizie, a nie sensacji. Ostatecznie, ocena zależy od perspektywy widza: dla jednych to manipulacja, dla innych – wartościowa dyskusja.

Co dalej z kanałem? Kontrowersje jako paliwo

Wywiad z Sikorskim potwierdza spolaryzowany odbiór Wysockiej-Schnepf. Dla jednych to rzetelne dziennikarstwo, dla innych – propaganda w czystej postaci, wzmacniająca narrację rządu i atakująca opozycję. Lawina „łapek w dół” (240 w zaledwie 4 godziny) sugeruje, że kanał może stać się areną internetowego hejtu, ale jednocześnie przyciąga uwagę. Czy kolejne materiały poruszą kontrowersyjne tematy, jak Obława Augustowska czy rola teścia dziennikarki? Na razie Wysocka-Schnepf milczy na krytykę, skupiając się na promocji.

guest
0 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Przewijanie do góry