Rajskie wakacje zamieniły się w koszmar. Polak od ponad dwóch lat przebywa w szpitalu na Filipinach

Piotr Moczulski z Polski od kwietnia 2024 roku przebywa w ciężkim stanie w szpitalu w Cebu City na Filipinach. To, co miało być wymarzonymi wakacjami, skończyło się tragicznym wypadkiem skuterowym i walką o życie.

18 kwietnia 2024 roku Piotr uległ poważnemu wypadkowi. Doznał rozległych obrażeń wewnętrznych i obrzęku mózgu. Od tamtej pory znajduje się w stanie wegetatywnym, oddycha przez tracheostomię, a odżywiany jest przez PEG. Rodzina zauważa u niego drobne reakcje na głos bliskich.

Koszty i dramat rodziny

Rodzina wydała już ponad 300 tys. zł, a zadłużenie wobec szpitala wynosi kolejne 400 tys. zł. Miesięczne utrzymanie Piotra to ok. 20 tys. zł. Koszt transportu medycznego do Polski szacowany jest na ponad milion złotych (ok. 270 tys. euro).

Mimo licznych apeli rodziny, polski rząd i administracja państwowa nie podjęli żadnych konkretnych działań, aby pomóc w sprowadzeniu Piotra do kraju.

Porównanie z przypadkiem Klaudii

Tym bardziej boli fakt, że zaledwie kilka tygodni temu Ministerstwo Obrony Narodowej błyskawicznie wysłało specjalny samolot wojskowy po 24-letnią Klaudię Uciechowską z Wałbrzycha, która utknęła w szpitalu w Chinach. W przypadku Piotra – mimo podobnej dramatycznej sytuacji, takiej pomocy jak dotąd nie otrzymano.

Rodzina uruchomiła zbiórkę na platformie Siepomaga i od ponad roku walczy o powrót syna do Polski, gdzie miałby szansę na specjalistyczną rehabilitację.

Link do zbiórki: siepomaga.pl/piotr-moczulski

Trzymamy kciuki za powrót Piotra do domu i mamy nadzieję, że polskie władze w końcu zareagują tak samo szybko jak w przypadku Klaudii.

guest
0 Komentarze
Powiązany artykuł za 5 sek. Anthony Joshua miał wypadek samochodowy w Nigerii. Dwie osoby nie żyją