Iga Świątek wycofała się z turnieju WTA 500 w Ningbo. Jak przekazała w oświadczeniu, od kilku tygodni zmaga się z problemem lewego uda i woli odpocząć.
Decyzję Polka ogłosiła we wtorek 20 października w oświadczeniu opublikowanym przez organizatorów turnieju, które cytuje „Rzeczpospolita”. „Po dokładnym przemyśleniu podjęłam decyzję o wycofaniu się z turnieju” – napisała Świątek.
Co napisała Świątek
Tenisistka podkreśliła, że od kilku tygodni boryka się z dolegliwością lewego uda. Uznała, że czas na odpoczynek i regenerację jest w tej sytuacji słuszną decyzją. Dodała, że bardzo chciała zagrać w Ningbo, podziękowała organizatorom i kibicom, a także zapowiedziała, że cieszy się na powrót w przyszłym roku. Szczegółów urazu, jego stopnia ani przewidywanego czasu przerwy w oświadczeniu – według dostępnych relacji – nie podano.
Koniec sezonu bez WTA Finals
Według „Rzeczpospolitej” po rezygnacji z Ningbo Świątek nie zagra też w tegorocznym turnieju WTA Finals. Tak samo ujął to RMF24, pisząc, że Polka straciła szansę na występ w tej imprezie. Oficjalnego komunikatu WTA w tej sprawie do chwili publikacji nie udało się nam odnaleźć.
Kto zajmie jej miejsce
W drabince turnieju w Ningbo miejsce Świątek zajmie Anastazja Zacharowa. Rosjanka w pierwszej rundzie miała wolny los, a w kolejnej zmierzy się z Czeszką Marie Bouzkovą. Turniej trwa, a we wtorek w drugiej rundzie wygrywały m.in. Jasmine Paolini i Diana Shnaider, jak podaje konto WTA na X.
Kontekst: Wuhan i Chwalińska
Świątek wystąpiła w minionym tygodniu w turnieju WTA 1000 w Wuhanie, gdzie odpadła w półfinale. Zwyciężyła tam Maja Chwalińska, o czym pisaliśmy w tekście o pierwszym tytule Chwalińskiej w cyklu WTA. Według „Rzeczpospolitej” Chwalińska również zrezygnowała z występu w Ningbo z powodu kontuzji. Przebieg półfinału Świątek opisywaliśmy wcześniej przy okazji awansu Chwalińskiej do półfinału.
Co to oznacza
Dla polskich kibiców oznacza to, że w tym tygodniu nie zobaczą Świątek na korcie w Ningbo, a według dostępnych informacji także w kończącym sezon WTA Finals. Zawodniczka zapowiada powrót w przyszłym roku. Kiedy dokładnie wznowi starty, nie podano.





Komentarze