Wizja lokalna w Kadłubie: 17-latek Łukasz G. wrócił do domu i szczegółowo odtworzył przebieg podwójnego zabójstwa

5 marca 2026 roku w domu w Kadłubie przeprowadzono wizję lokalną z udziałem 17-letniego Łukasza G., podejrzanego o brutalne zabójstwo 87-letniej prababci i 38-letniego ojczyma.

Nastolatek, doprowadzony z aresztu, wrócił na miejsce zbrodni z nocy z 25 na 26 lutego i ze szczegółami zrekonstruował przebieg tragicznych wydarzeń. Jak poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Opolu Stanisław Bar, Łukasz G. wskazał konkretne pomieszczenia, w których dokonał ataków, opisał kolejność czynów, pokazał miejsca użycia narzędzi zbrodni – siekiery i młotka – oraz moment, w którym rejestrował audio i wideo z masakry, a następnie opublikował materiały w internecie.

Podczas czynności procesowej podejrzany zachowywał się wyjątkowo spokojnie i opanowanie: był logiczny, uporządkowany, w pełni zorientowany w charakterze wykonywanych działań. Prokurator Bar podkreślił, że nastolatek „ze szczegółami opisał popełnione zbrodnie i wskazał na kolejność poszczególnych czynów”, a także potwierdził, iż sam jest autorem nagrań i to on je zamieścił w sieci.

Na jednym z zabezpieczonych materiałów widać, jak sprawca po zadaniu ciosów śpiącej kobiecie patrzy z uśmiechem w kamerę – ten szczegół dodatkowo podkreśla zimną premedytację.

Wizja lokalna nie przyniosła jednak przełomu w najważniejszej kwestii: motyw zbrodni pozostaje nadal niejasny. Łukasz G. powtórzył wcześniejsze wyjaśnienia, że w jego życiu zaszły pewne zdarzenia (w tym mobbing w pracy), które – według niego – miały go do tego pchnąć, ale prokuratura ocenia te argumenty jako niewystarczające i niekonkretne.

Śledczy nadal czekają na wyniki ekspertyz psychiatrycznych i psychologicznych, które mają rozstrzygnąć o stopniu poczytalności nastolatka w chwili popełnienia czynu.

Łukasz G. przebywa w areszcie tymczasowym i odpowiada jak osoba dorosła za podwójne zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem. Grozi mu kara od 15 do 30 lat pozbawienia wolności – dożywocie jest wykluczone ze względu na wiek (poniżej 18 lat w chwili czynu).

Prokuratura zapowiada, że kolejne kroki zależą od opinii biegłych. Sprawa nadal wstrząsa opinią publiczną, a media przypominają o apele służb: nie udostępniajcie i nie oglądajcie drastycznych nagrań z miejsca zdarzenia, by nie dokładać cierpienia rodzinie ofiar.

Źródło: RMF24

guest
0 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze