Polityka

Spór o interwencję przy Marszałkowskiej: Kaczyński mówi o ataku, policja o nożu

Jarosław Kaczyński opisał piątkową interwencję policji w biurze Adama Borowskiego w Warszawie jako „siłowy atak” i wezwał na sobotnią manifestację przed Trybunałem Konstytucyjnym. Stołeczna policja twierdzi, że zatrzymany mężczyzna zaatakował policjantkę i miał nóż ukryty pod kurtką.

Wpis prezesa PiS

Kaczyński napisał w piątek 16 października na platformie X o „siłowym ataku na biuro Społecznego Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Borowskiego”. Według jego wpisu miały zostać „powybijane szyby”, a współpracownicy Borowskiego „poturbowani”. Ocenił, że „metodami działania tej władzy są przemoc i agresja”. Jak podaje Interia, wezwał też „wszystkich, którzy kochają Polskę”, na manifestację przed gmachem TK w sobotę 17 października o godzinie 14.

Podobną wersję przedstawił Tomasz Sakiewicz z Telewizji Republika. Napisał, że współpracownik Borowskiego został wywieziony nieprzytomny, w kajdankach. Wiceprezes PiS Przemysław Czarnek mówił o „brutalnym ataku” na biuro, a Piotr Gliński porównał policję do ZOMO – relacjonują dorzeczy.pl i Newsmax Polska.

Wersja Komendy Stołecznej Policji

Stołeczna policja przedstawiła w komunikacie na X inny przebieg zdarzeń. Według niej funkcjonariusze zauważyli w pobliżu zgromadzenia mężczyznę, który zachowywał się podejrzanie i zaczął się oddalać. Gdy policjanci chcieli ustalić jego tożsamość, miał uciekać w stronę budynku przy ul. Marszałkowskiej.

„W środku mężczyzna zachował się agresywnie. Zaatakował policjantkę, naruszając nietykalność funkcjonariuszki i doprowadzając u niej do urazu głowy.”

Policjantka trafiła do szpitala. Mężczyznę obezwładniono i zatrzymano, a podczas kontroli – jak napisano w komunikacie – ujawniono „nóż ukryty pod kurtką”. Policja dodała, że „nie wolno przedstawiać napastnika jako ofiary”, i sprzeciwiła się przypisywaniu winy policjantom bez ustalenia przebiegu zdarzenia.

TVN24 opisuje, że policjantka została pchnięta na szklane drzwi, a szyba rozbiła się pod wpływem uderzenia. Zatrzymany miał na pewien czas stracić przytomność i odzyskać ją w karetce. Ta relacja pokrywałaby się z doniesieniami o wybitej szybie, choć jej przebieg nie został oficjalnie potwierdzony.

Reakcja rządu i tło sporu o TK

Szef MSWiA Marcin Kierwiński zarzucił Telewizji Republika, że „wulgarnie obraża polskich policjantów”, i zapowiedział, że nie zostawi tego „bez odpowiedzi”. Na pasku stacji pojawił się napis „To nie policja, to patologia”. Jacek Dobrzyński, rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych, skomentował to jako zaprzeczenie hasła „Murem za polskim mundurem”.

Zdarzenie wpisuje się w napiętą sytuację wokół Trybunału Konstytucyjnego. Konflikt zaostrzył się po tym, jak w środę Maciej Berek złożył ślubowanie na sędziego TK – bez udziału prezydenta Karola Nawrockiego. Prezes TK Bogdan Święczkowski nie dopuścił go do orzekania. Przed budynkiem dochodziło do przepychanek z policją; Kierwiński informował o zatrzymaniu trzech osób i wnioskach do prokuratury.

Czego jeszcze nie wiadomo

Do chwili publikacji nie podano tożsamości zatrzymanego ani tego, czy usłyszy zarzuty. Nie ma też oficjalnych informacji o stanie zdrowia policjantki poza tym, że przebywa w szpitalu. Nie wiadomo, kto i jak wybił szybę w lokalu. Zatrzymanego obowiązuje domniemanie niewinności.

Co to oznacza

W sobotę o 14:00 przed TK zaplanowano manifestację zwolenników PiS, więc w rejonie gmachu można spodziewać się utrudnień i większej obecności policji. Dalszy bieg sprawy zależy od ustaleń prokuratury i ewentualnych zarzutów dla zatrzymanego.

Tomasz Kamiński

Tomasz Kamiński, redaktor serwisu DigitalNexus.pl. Zajmuje się tematyką show-biznesową i rozrywką. Ukończył dziennikarstwo i medioznawstwo na Uniwersytecie Warszawskim. W wolnym czasie gra w gry, jest fanatykiem Call of Duty. W temacie gier pisze od 2008 roku.

Komentarze

Bądź pierwszy — dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Komentarze moderujemy zgodnie z regulaminem.