10 czerwca w jednej z miejscowości powiatu augustowskiego doszło do wstrząsającej sytuacji. 27-letni ojciec rzucił swoim sześciomiesięcznym synkiem o podłogę. Matka natychmiast wezwała pomoc, a dziecko w ciężkim stanie trafiło do szpitala. Sprawa szybko trafiła do prokuratury, a ojciec usłyszał poważne zarzuty.
Co dokładnie się wydarzyło?
Według ustaleń prokuratury, 27-latek w przypływie agresji rzucił niemowlęciem o podłogę. Maluch doznał poważnych obrażeń. Matka dziecka szybko zareagowała -wezwała pogotowie ratunkowe, dzięki czemu chłopiec trafił do szpitala. Tam przeszedł operację i pozostaje w stanie śpiączki farmakologicznej. Lekarze walczą o jego życie i zdrowie.
Rzecznik prokuratury Wojciech Piktel potwierdził, że niemowlę nadal przebywa w placówce medycznej pod specjalistyczną opieką.
10 czerwca 27-letni ojciec dziecka rzucił nim o podłogę. Matka dziecka wezwała pogotowie ratunkowe, a poszkodowane niemowlę w ciężkim stanie zostało przetransportowane do szpitala – powiedział PAP rzecznik prokuratury Wojciech Piktel.
Działania policji i prokuratury
Policjanci szybko zatrzymali oboje rodziców. Matka została przesłuchana w charakterze świadka i zwolniona. Ojciec usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa połączonego ze spowodowaniem ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Sąd Rejonowy w Augustowie zdecydował o tymczasowym aresztowaniu mężczyzny na trzy miesiące.
Grozi mu kara od 10 do 30 lat pozbawienia wolności, a w najcięższym przypadku nawet dożywocie.
Co dalej w sprawie?
Prokuratura nadal zbiera dowody, w tym opinie biegłych. Los 27-latka rozstrzygnie sąd. Najważniejsze pozostaje teraz zdrowie malucha.






Jakże znamienne… zwykle widzimy komunikaty w stylu: „andrzej W. usłyszał zarzuty”.
ALE… gdyby artykuł zawierał informację że „Mykoła W. usłyszał zarzuty” – to nietopra o tym mówić, po co fspominać.
PRAWDA?