Polska

Lutoryż: śledczy wykluczają, że płody pochodziły z nielegalnych aborcji

Szczątki ludzkich płodów odnalezione w czerwcu na posesji w Lutoryżu koło Rzeszowa nie pochodziły z nielegalnych aborcji – takie ustalenia śledczych przekazało Radio Eska. Medycy sądowi mieli zakończyć badania, ale postępowanie wobec byłej właścicielki działki trwa.

Informację o wykluczeniu nielegalnych zabiegów podało 4 listopada Radio Eska, powołując się na ustalenia rzeszowskiej prokuratury; powtórzyły ją m.in. Onet i WP. Według tych doniesień biegli zakończyli badania sekcyjne, jednak śledczy czekają jeszcze na kolejne ekspertyzy. Do chwili publikacji nie znaleźliśmy w serwisie Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie osobnego komunikatu w tej sprawie.

Jak doszło do odkrycia

Prokuratura Rejonowa w Rzeszowie została 10 czerwca powiadomiona o odkryciu na jednej z posesji w Lutoryżu dużych ilości odpadów medycznych, głównie bloczków parafinowych i szkiełek mikroskopowych. Znaleziono je podczas prac ziemnych. Wśród odpadów był też płód ludzki oraz inne szczątki, które biegli lekarze uznali za szczątki płodów. Prokuratura ustaliła, że obecni właściciele kupili działkę od kobiety będącej lekarzem patomorfologiem.

Zatrzymana 12 czerwca w Zamościu 57-letnia Magdalena H. – jak podała prokuratura – złożyła wyjaśnienia, z których wynika, że to ona zakopała płody i inne odpady medyczne na swojej dawnej posesji. Wskazała też źródło ich pochodzenia; prokuratura nie ujawniła, jakie. Kobieta nie była wcześniej karana.

Ile płodów i jakie zarzuty

W oficjalnym komunikacie z 15 czerwca prokuratura podała, że po zakończeniu czynności na posesji ujawniono m.in. 34 płody ludzkie lub ich fragmenty. Czynności prowadzono z użyciem georadaru i psów wyszkolonych do wykrywania szczątków. Media, w tym Radio Eska, wciąż piszą o 32 płodach – to liczba z pierwszych dni śledztwa. Ostateczną liczbę i wiek szczątków mają ustalić sekcje.

Według TVP Rzeszów Magdalena H. usłyszała zarzuty znieważenia zwłok i porzucenia odpadów niebezpiecznych. Sąd Rejonowy w Rzeszowie zastosował wobec niej 13 czerwca tymczasowy areszt na trzy miesiące, do 10 września. Nie wiemy, czy areszt został przedłużony.

Skąd miały pochodzić szczątki

Według nieoficjalnych informacji, na które powołuje się portal rzeszow-info.pl, podejrzana miała tłumaczyć, że zabierała ze szpitala ciała nienarodzonych dzieci do celów badawczych i nie potrafiła podać, ilu płodów dotyczy sprawa. Prokuratura tych słów nie potwierdziła. Śledczy analizują dokumentację medyczną i przesłuchują świadków. Wciąż sprawdzają też, skąd dokładnie pochodziły szczątki i dlaczego zostały zakopane na głębokości od 1,2 do 1,6 m.

Co dalej

Wykluczenie nielegalnych aborcji nie kończy sprawy. Śledztwo dotyczy sposobu postępowania ze szczątkami i odpadami medycznymi, a jego dalszy bieg zależy od pozostałych ekspertyz. Do chwili publikacji prokuratura nie podała terminu zakończenia postępowania ani nie ogłosiła, czy zarzuty zostaną rozszerzone.

Dorota Lune

Dorota Lune, redaktorka serwisu DigitalNexus.pl. Zajmuje się tematyką show-biznesową, bieżącymi informacjami jak i ciekawostkami ze świata. Ukończyła dziennikarstwo na UPJPII w Krakowie. Wcześniej pracowała w branży turystycznej. W wolnych chwilach lubi podróżować i czytać książki.