Prokuratura potwierdziła, że ciało odnalezione w Wiśle pod Mostem Świętokrzyskim w Warszawie należy do zaginionej 13-letniej Roksany J. Informację w środę 4 listopada przekazał prok. Remigiusz Krynke, jak podaje Miejski Reporter.
Według relacji portalu Miejski Reporter bliscy nastolatki rozpoznali ją w zmarłej, a jej ciało zostało wydane rodzinie. Wcześniej, ze względu na stan zwłok, prokuratura nie potwierdzała tożsamości i traktowała zmarłą jako osobę o nieustalonej tożsamości.
Co znaleziono przy ciele
Ciało odnaleziono we wtorek 27 października w rejonie Mostu Świętokrzyskiego, po praskiej stronie rzeki. Jak podawał portal o2.pl, zwłoki znalazł Daniel Dymiński, który szukał zaginionego syna, wraz z innymi osobami prowadzącymi poszukiwania. Według Miejskiego Reportera przy zwłokach zabezpieczono rzeczy należące do 13-latki: legitymację szkolną, kartę bankomatową i klucze z brelokiem z napisem „Roxie”.
Rodzice zostali poinformowani, że ciało nie nadaje się do identyfikacji wizualnej. Prokuratura zapowiadała, że potrzebne będą specjalistyczne badania, a sekcję zwłok przeprowadzono w czwartek 29 października. Prokuratura zdecydowała wtedy, że na obecnym etapie nie ujawni jej ustaleń.
Przyczyna śmierci nie jest znana
Do chwili publikacji prokuratura nie podała, jak doszło do śmierci dziewczynki. Według Miejskiego Reportera potwierdzenie tożsamości nie oznacza, że ustalono udział osób trzecich. Nadal nie wiadomo, w jakich okolicznościach nastolatka znalazła się w rzece. Postępowanie wszczęła Prokuratura Rejonowa Warszawa-Praga Północ w sprawie z art. 155 Kodeksu karnego (nieumyślne spowodowanie śmierci), co przekazała o2.pl rzeczniczka Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga. Według serwisu Życie.news kwalifikacja prawna nie uległa zmianie po sekcji.
Zaginięcie 10 października
Dziewczynka zaginęła w sobotę 10 października, po wyjściu z domu na warszawskiej Ochocie. Według o2.pl ślad po niej zaginął po godz. 21:00, gdy poinformowała ojca, że wraca do domu. Portal podawał też, że przed zniknięciem miała przebywać ze znajomymi w okolicy Bulwarów Wiślanych; prokuratura tych okoliczności publicznie nie potwierdziła. Detektyw Kamil Sobkiewicz, działający na zlecenie rodziny, mówił o2.pl, że rejon mostu był istotny ze względu na ostatnią aktywność telefonu nastolatki. Ta informacja pochodzi od detektywa, nie od śledczych.
Co dalej
Miejski Reporter pisze, że trwa oczekiwanie na ostateczne wyniki badań i dalsze ustalenia prokuratury. Śledczy muszą m.in. ustalić przyczynę śmierci i przebieg ostatnich godzin przed zniknięciem. Do chwili publikacji nie ogłoszono terminu kolejnego komunikatu.
Jeśli ty lub ktoś bliski przeżywa kryzys, można zadzwonić pod bezpłatny numer 116 123 (dorośli) lub 116 111 (dzieci i młodzież); w sytuacji zagrożenia życia — 112.




