Mężczyźni w Polsce żyją średnio o 7 lat krócej niż kobiety – wynika z raportu „7 lat różnicy. Zdrowie mężczyzn w Polsce 2026” prof. Piotra Radziszewskiego z WUM. Ponad połowę tej różnicy tworzą zgony przed 65. rokiem życia.
Raport zaprezentowano w siedzibie Rzecznika Praw Pacjenta. Jego autor, prof. dr hab. n. med. Piotr Radziszewski z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, przekonuje, że przedwczesna umieralność mężczyzn jest problemem możliwym do ograniczenia. Prezentację zapowiedział na X Rzecznik Praw Pacjenta.
Co pokazują dane
Według raportu w analizie za 2023 rok ponad połowa różnicy w długości życia kobiet i mężczyzn wiązała się z wyższą umieralnością mężczyzn przed 65. rokiem życia. Jak podaje agencja PAP, powołując się na analizy NIZP PZH – PIB, to blisko 52 proc. tej różnicy. Dotyczy to okresu aktywności zawodowej i rodzinnej.
Newsmax Polska, odwołując się do danych GUS, podaje, że w 2025 roku przeciętne trwanie życia mężczyzn wynosiło 75,37 roku, a kobiet 82,48 roku.
„Krótsze życie mężczyzn nie może być czymś, do czego przywykliśmy. (…) Przedwczesna śmierć odbiera wspólne lata całym rodzinom” – powiedział prof. Piotr Radziszewski.
Badania są, kontynuacji brakuje
Raport analizuje etapy, na których mężczyźni tracą szansę na dłuższe życie: od nierozpoznanego na czas ryzyka i opóźnionej diagnostyki, przez brak odpowiedniej opieki, po sytuację po otrzymaniu nieprawidłowego wyniku badania. Przedstawiciel Rzecznika Praw Pacjenta mówił na konferencji, że mężczyźni zgłaszają się na badania, ale potem często „przepadają” w systemie – brakuje kontynuacji i dalszej opieki.
Jako ilustrację podano udział mężczyzn w programie „Moje Zdrowie”: według PAP to 37,45 proc. uczestników.
Autor wskazuje też na bariery systemowe. Pacjent często musi sam koordynować badania, a po niepokojącym wyniku samodzielnie zdecydować, do jakiego specjalisty się zgłosić.
Rekomendacje
- zapewnienie ciągłości opieki po nieprawidłowym wyniku badania, w tym automatyczne kierowanie na dalszą diagnostykę,
- ściślejsza współpraca podstawowej opieki zdrowotnej, medycyny pracy i opieki specjalistycznej.
Są to postulaty autorów raportu, a nie decyzje resortu zdrowia. Do chwili publikacji nie znaleźliśmy zapowiedzi zmian w przepisach.
Co to oznacza
Dla mężczyzn przed 65. rokiem życia wniosek jest praktyczny: samo wykonanie badania, na przykład w ramach programu „Moje Zdrowie” lub w medycynie pracy, nie kończy sprawy. Przy nieprawidłowym wyniku trzeba umówić dalszą diagnostykę u lekarza rodzinnego lub specjalisty. Raport opisuje średnie dane populacyjne i nie zastępuje indywidualnej porady lekarskiej.




