Dwaj obywatele Białorusi są w areszcie śledczym w Bawarii pod zarzutem przygotowywania podpalenia i działalności agenturalnej w celach sabotażowych. Według „Spiegla” mieli planować ogień przy torach i linii energetycznej pod Norymbergą, a także brać udział w podpaleniu parku przemysłowego w Rumunii.
Sprawę ujawnił „Der Spiegel”, powołując się na źródła w służbach bezpieczeństwa. Generalna Prokuratura w Monachium odmówiła początkowo komentarza do doniesień, ale później, jak podaje agencja dpa, bawarska Centrala ds. Zwalczania Ekstremizmu i Terroryzmu (ZET) potwierdziła, że prowadzi śledztwo. Dotyczy ono zmowy w celu popełnienia przestępstwa podpalenia oraz działalności agenturalnej w celach sabotażowych (nordbayern.de).
Co wiadomo o podejrzanych
Zatrzymani to obywatele Białorusi w wieku 50 i 39 lat. W areszcie śledczym przebywają od 7 października. Według prokuratury celem miał być budynek lub obiekt infrastruktury krytycznej, który zamierzano podpalić, powodując znaczne szkody. Miało to – jak zaznaczono w komunikacie – zagrozić bezpieczeństwu Niemiec. Dokładny cel nie został ujawniony. Obaj mężczyźni są podejrzani, a nie skazani.
„Spiegel” pisze, że chodziło o ogień w pobliżu linii kolejowej i trasy energetycznej w okolicy Norymbergi (Tagesspiegel, cytując Reutersa). Prokuratura we własnym komunikacie nie wskazała jednak tak precyzyjnie lokalizacji.
Wątek rumuński
Według „Spiegla” oboje są też podejrzani w Rumunii. Mieli uczestniczyć w podpaleniu parku przemysłowego w Braszowie w nocy na 14 września; w pobliżu działa zakład branży zbrojeniowej. Rumuński wywiad SRI poinformował w poniedziałek, że wykrył sterowaną przez Rosję siatkę sabotażową odpowiedzialną za pożar w środkowej Rumunii. Rumuńska prokuratura ds. przestępczości zorganizowanej zabiega o ekstradycję dwóch Białorusinów zatrzymanych w Niemczech oraz Ukraińca, który jest w areszcie w Polsce. Jak przekazano, obaj Białorusini na razie pozostaną w niemieckim areszcie.
Kolejna sprawa z polskim wątkiem
Dpa przypomina, że w połowie października w Niemczech zatrzymano dwóch domniemanych sabotażystów podejrzanych o podpalenie stacji Starlink w Polsce. Pisaliśmy o tym w tekście o zatrzymaniu dwóch Turków po podpaleniu stacji Starlink na Mazowszu.
Co to oznacza
Dla czytelników w Polsce ważny jest wątek Ukraińca zatrzymanego w Polsce, którego Rumunia chce ścigać w tej samej sprawie. Do chwili publikacji nie podano, kto miał zlecić akcję w Niemczech ani czy podejrzani usłyszeli już formalne zarzuty. Rosja i Białoruś nie odniosły się do doniesień.




