Polityka

Fico: Słowacja i Węgry nie wesprą nowej pożyczki UE dla Ukrainy

Słowacja i Węgry nie chcą uczestniczyć w finansowaniu kolejnej unijnej pożyczki dla Ukrainy na 2027 rok – zapowiedział premier Słowacji Robert Fico. Według polskich mediów do tego grona dołączają Czechy, co jeszcze bardziej komplikuje rozmowy o unijnym budżecie.

Fico powiedział to po szczycie Rady Europejskiej w Brukseli, który odbył się 15–16 października. Jak w sobotę 17 października podał Denník N, a za nim Kyiv Post, Słowacja i Węgry nie wezmą udziału w inicjatywie, która ma zapewnić Kijowowi dodatkowe 70 mld euro na 2027 rok. Kyiv Post pisze, że stanowisko to podziela premier Węgier Péter Magyar.

O jaką pożyczkę chodzi

Ukraina prosi UE o nowe 70 mld euro, bo obecne finansowanie jest rozpisane na lata 2026–2027. W grudniu 2025 roku przywódcy uzgodnili pożyczkę w wysokości 90 mld euro finansowaną wspólnym długiem. Komisja Europejska wypłaca te pieniądze stopniowo. Według Kyiv Post 14 października UE przekazała kolejne 2,86 mld euro na potrzeby obronne w ramach tego instrumentu.

Prezydent Wołodymyr Zełenski mówił 17 października, że przywódcy zareagowali ze zrozumieniem i że – jak ujął – nikt nie powiedział „nie”. Zapowiedział jednak otwarcie, że Ukraina potrzebuje na przyszły rok dodatkowych 70 mld euro.

Powiązanie z budżetem UE

Fico ocenił, że łączenie rozmów o przyszłym budżecie UE na lata 2028–2034 z finansowaniem Ukrainy jest niebezpieczne. Jego zdaniem państwa członkowskie są wciąż daleko od wspólnego stanowiska, a porozumienie do końca roku, na które liczy przewodniczący Rady Europejskiej António Costa, będzie trudne. Słowacja – jak twierdzi premier – jest gotowa pomagać Ukrainie inaczej, np. w projektach edukacyjnych, drogowych i energetycznych.

W podsumowaniu szczytu prezydencja podkreśla, że porozumienie w sprawie budżetu przed końcem 2026 roku pozwoliłoby przyjąć potrzebne akty prawne w 2027 roku. Według Euronews szczyt zakończył się bez porozumienia budżetowego i z nową luką finansową dla Ukrainy.

Stanowisko Czech

Czechy mają już precedens. Po grudniowym szczycie 2025 roku Praga wraz z Bratysławą i Budapesztem odmówiła gwarantowania pożyczki na 90 mld euro. Pieniądze popłynęły dzięki pozostałym 24 państwom, a rozwiązanie oparto na wzmocnionej współpracy. Ten model może wrócić także przy nowej pożyczce.

Co to oznacza

Dla Polski, która jest wśród państw wspierających Kijów, spór oznacza, że kolejne finansowanie może znów opierać się na grupie chętnych krajów, a nie na wszystkich 27. Nie ma jeszcze decyzji o formie ani wysokości pożyczki. Zależy to od rozmów o budżecie UE na lata 2028–2034, które mają potrwać co najmniej do końca roku. Do chwili publikacji nie znaleźliśmy oficjalnego komunikatu rządu Czech w sprawie nowych 70 mld euro.

Dorota Lune

Dorota Lune, redaktorka serwisu DigitalNexus.pl. Zajmuje się tematyką show-biznesową, bieżącymi informacjami jak i ciekawostkami ze świata. Ukończyła dziennikarstwo na UPJPII w Krakowie. Wcześniej pracowała w branży turystycznej. W wolnych chwilach lubi podróżować i czytać książki.