Do tragicznego incydentu doszło w piątek wieczorem w dzielnicy Tel Rumeida w okupowanym Hebronie na Zachodnim Brzegu. Siedmiomiesięczny Sam Fahd Abu Haikal zginął od kuli izraelskiego żołnierza, gdy rodzina jechała samochodem. Ranni zostali również jego rodzice.
Według relacji rodziny, samochód został zatrzymany na żądanie żołnierzy izraelskich. Fahd Abu Haikal, ojciec chłopca i wykładowca na Uniwersytecie w Betlejem, twierdzi, że pojazd stał w miejscu, gdy żołnierz oddał strzały z bliskiej odległości – około 10 metrów. Kula przebiła przednią szybę, przeszła przez rękę ojca, a następnie trafiła niemowlę w twarz/głowę oraz matkę. W samochodzie znajdowali się także 11-letni brat Sama i babcia.
Palestyńskie Ministerstwo Zdrowia potwierdziło śmierć dziecka i obrażenia rodziców. Chłopiec zmarł w szpitalu po przewiezieniu w stanie krytycznym.
Stanowisko armii izraelskiej
Siły Obronne Izraela (IDF) początkowo stwierdziły, że żołnierze otworzyli ogień, ponieważ pojazd „przyspieszał w ich kierunku” podczas operacji w rejonie i postrzegany był jako zagrożenie. Po wstępnej weryfikacji uznano jednak, że poszkodowani byli cywilami niezaangażowanymi w żadne działania.
W niedzielę Wojskowa Policja Izraela wszczęła formalne śledztwo w sprawie zabójstwa niemowlęcia. Armia wyraziła kondolencje rodzinie.
Pogrzeb i reakcje rodziny
W sobotę 6 czerwca 2026 roku w Hebronie odbył się pogrzeb Sama. Ciało chłopca, owinięte w biały całun i palestyńską flagę, niósł ojciec. Pogrzeb poprzedziły modlitwy w pobliskim meczecie.
Rodzina odrzuca tłumaczenia o „pomyłce” lub zagrożeniu. Babcia chłopca, Ferial Abu Haikal, w rozmowie z agencjami informacyjnymi relacjonowała, że rodzina zatrzymała się widząc pojazdy i żołnierzy wojskowych. Początkowo myśleli, że strzały to ostrzeżenia. Matka dziecka dowiedziała się o śmierci syna dopiero następnego ranka ze względu na jej stan zdrowia.
Fahd Abu Haikal podkreślał w wywiadach, że żołnierz widział rodzinę w samochodzie: kobietę, dzieci i niemowlę i mimo to otworzył ogień.
Kontekst
Incydent w Tel Rumeida to kolejny tragiczny epizod w trwającym konflikcie izraelsko-palestyńskim na Zachodnim Brzegu. Według organizacji monitorujących, od października 2023 roku izraelskie siły zabiły w tym rejonie co najmniej kilkaset palestyńskich dzieci.
Sprawa wzbudziła ogromne emocje w mediach społecznościowych i wśród społeczności międzynarodowej. Zdjęcia ojca niosącego ciało syna obiegły świat.
Co myślicie o tej tragedii i zasadach użycia broni przez izraelskie siły w gęsto zaludnionych obszarach? Dajcie znać w komentarzach.





